Zbyt szeroki nos. W jaki sposób zmniejszyć szerokość skrzydełek nosa?

W jaki sposób zmniejszyć proporcje nosa? Czy zmniejszenie skrzydełek nosa wymaga operacji plastycznej? Czy kształt nosa można skorygować za pomocą kwasu hialuronowego?

Witam,

Panie Doktorze, moim głównym problemem jest szeroki nos, szerokie skrzydełka. Nie akceptuję swojej twarzy przez wielkość nosa, który w moich oczach jest gigantyczny właśnie przez szeroką podstawę. Dodatkowo sam czubek nosa jest taką kulką. Czy można poprawić wygląd nosa? Czy przy szerokich skrzydełkach od razu jest wymagana operacja plastyczna czy można to wykonać za pomocą innych zabiegów? Ile czasu trwa rekonwalescencja?

Dziękuję za odpowiedź,

Marzena

 

Witam,

dziękuję za pytanie. Na podstawie opisu słownego trudno jest wyobrazić sobie nos pacjentki i jednoznacznie potwierdzić, że skrzydełka są zbyt szerokie
nos postrzegany jest na tle całej twarzy i powinien komponować się z innymi jednostkami estetycznymi twarzy. Do twarzy „okrągłej” nos troszkę szerszy będzie pasował, a do twarzy szczupłej – podłużnej lepiej pasuje nos węższy. Zbyt duża szerokość skrzydełek nosa jest częstą skargą pacjentów zgłaszających się do plastyki nosa – zwężenie skrzydełek wymaga zabiegu chirurgicznego. Często pacjenci oczekują też zmniejszenia czubka nosa w różnych projekcjach (na szerokość, na długość i w projekcji do przodu) – tu też zwykle konieczna jest operacja.

Czasami można zmienić proporcje nosa poprzez podanie w nos kwasu hialuronowego – powiększenie grzbietu nosa kwasem hialuronowym powoduje, że czubek nosa na tle większego grzbietu wydaje się mniejszy choć jego wielkość wcale nie ulega zmianie.

Wczesny okres rekonwalescencji po chirurgicznej plastyce nosa trwa 2 tygodnie, po tym czasie można spokojnie wrócić do swoich codziennych zajęć i nikt nie zauważy cech przebytej operacji – w tym czasie znikają siniaki i duży obrzęk. Na ostateczny wynik operacji trzeba jednak poczekać przynajmniej 6 miesięcy – przez ten czas nos staje się coraz subtelniejszy, obrzęk ustępuje zupełnie – te subtelne zmiany zachodzące miesiącami po operacji są dostrzegalne przez spostrzegawczych pacjentów i widać je na zdjęciach porównawczych, ale są niezauważalne dla otoczenia.

Lubomir Lembas

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz

Jak pielęgnować włosy by nie traciły blasku i nie robiły się matowe? Jakich kosmetyków używać?

Twoje włosy straciły blask, zrobiły się matowe? Co należy zrobić by włosy przestały się puszyć i odzyskały naturalny blask? Jakich kosmetyków do pielęgnacji włosów używać?

Witaj Julita,

Mam pytanie w jaki sposób pielęgnować długie włosy, by nie traciły blasku i nie robiły się matowe? Chodzę do fryzjera co dwa miesiące na farbowanie odrostów. Niestety jedynie przez kilka dni moje włosy lśnią później stają się matowe. Są takie nijakie i zaczynają się kiepsko układać, wręcz się puszą. Czy są jakieś sprawdzone domowe sposoby oraz czy polecasz konkretne kosmetyki, które mogłabym zacząć stosować?

Dziękuję i pozdrawiam,
Asia

Witaj,

Przyczyn może być kilka. Po pierwsze – czy włosy zawsze takie były, czy zmieniły się po farbowaniu? Jeśli zawsze zachowywały się podobnie może to być związane z ich gatunkiem i właściwością osobniczą. Nie znaczy to, że nic się nie da z tym zrobić. Należy używać delikatnych, niewysuszających szamponów, a następnie zastosować odżywkę o niskim pH, około 3. Tak niskie pH zamyka łuskę i sprawia, że włosy lepiej odbijają światło i mają dzięki temu połysk. Bardzo ważny jest sposób suszenia włosów. Nie można używać za wysokiej temperatury, a strumień powietrza powinien być skierowany zgodnie z ułożeniem łusek. Jeśli włosy nadal nie są błyszczące można użyć lekkiego nabłyszczacza u spray’u, olejku lub pasty wygładzającej (opcjonalnie).

W drugim przypadku jeśli włosy takie nie były, tylko zmieniły się pod wpływem farbowania lub złej pielęgnacji, trzeba trzymać się wyżej wymienionych zasad,ale nie tylko. Warto zastanowić się czy farba nie jest zbyt agresywna i być może zmienić farbę. Następnie należy zająć się odbudową włókna używając masek rekonstrukcjach, zawierających keratynę, najlepiej hydrolizowaną. Może się okazać niezbędne skorzystanie z usług profesjonalnego salonu.

Pozdrawiam serdecznie,

Julita Wilkoń

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz

Implanty silikonowe, a może przeszczep własnego tłuszczu? O powiększaniu piersi opowiada chirurg plastyk dr n. med. Lubomir Lembas

Justyna Gawryś: Śmiem twierdzić, że chirurgia plastyczna przestaje być tematem tabu i coraz więcej kobiet ale również i mężczyzn z niej korzysta. Czy się mylę?

Dr n.med. Lubomir Lembas: To jak jesteśmy postrzegani przez innych to głównie zależy od tego jak wyglądamy, czyli w 80% to jak odbieramy drugą osobę, to jest to jak ona wygląda. Znaczenie wyglądu jest tak ogromne, że ludzie zaczynają to dostrzegać i chcą wpływać na swój wygląd. Nie bez kozery jest przysłowie „Jak Cię widzą tak Cię piszą”. To jest powód, dla którego ludzie są w stanie pójść do lekarza i delikatnie zmienić lub poprawić swój wygląd, zmienić to co nam przeszkadza lub zmienić to, co przez innych postrzegane jest jako niekorzystne. Nikt się nie dziwi, że kobiety np. malują paznokcie, natomiast ingerencje chirurga są jeszcze tematem tabu. Natomiast, że są tematem tabu to nie znaczy, że ludzie tego nie robią. Może nie rozmawiają o tym i nie chwalą się tym, ale robią. Rynek medycyny estetycznej i chirurgii plastycznej w Polsce rośnie cały czas.

Jakie zabiegi najczęściej wykonuje się u chirurga plastyka w tym momencie?

Dr n.med. Lubomir Lembas: To dosyć trudne pytanie gdyż w Polsce nie ma prowadzonych statystyk. Niestety chirurdzy plastycy zrzeszeni w Polskim Towarzystwie Chirurgii Plastycznej Rekonstrukcyjnej i Estetycznej robią własne statystyki, ale nie przesyłają ich do towarzystwa, które mogłoby zrobić zbiorczą statystykę. W Stanach już tak jest, u nas niestety nie. To nie jest tak, że każdy chirurg plastyk wykonuje wszystkie operacje plastyczne i specjalizuje się we wszystkim. Każdy ma własny i każdy inny główny nurt swojej pracy. Są operacje gdzie krzywa uczenia jest krótsza i te operacje wykonują wszyscy chirurdzy plastycy np. implanty piersi oraz takie operacje gdzie krzywa uczenia jest bardzo długa, np. plastyka nosa i tych operacji nie wykonują wszyscy chirurdzy. To dobrze, że poszczególni lekarze doskonalą się w ograniczonej liczbie operacji. W dzisiejszych czasach trudno robić wszystko i jednocześnie bardzo dobrze. Moim głównym nurtem pracy jest plastyka nosa, powiek i operacje piersi.

A jak to jest z mężczyznami?

Dr n.med. Lubomir Lembas: Mężczyźni też są pacjentami chirurgii plastycznej. Są takie operacje gdzie zniekształcenie będące powodem zabiegu występuje tylko u mężczyzn, np. ginekomastia (przyp. red. pierś kobieca u mężczyzny). Jeśli chodzi o operację nosa to mężczyźni stanowią ok. 15%-20%. Zazwyczaj są to nosy pourazowe, z zaburzeniami drożności, nosy bardzo zniekształcone. Zdarzają się też i tacy mężczyźni, którzy dużą wagę przywiązują do swojego wyglądu i chcą wyeliminować nawet najmniejszy defekt. Jeśli chodzi o nosy to mężczyźni są trudniejszymi pacjentami niż kobiety. Bardzo zwracają uwagę na efekt końcowy operacji. Plastyka powiek, odsysanie tłuszczu – tu mężczyźni zajmują mniejszy odsetek, ale również poddają się tym zabiegom. Natomiast jeżeli chodzi o przeszczep włosów są oni głównymi pacjentami.

Może skupmy się na powiększaniu piersi. Oprócz implantów silikonowych co jeszcze możemy zastosować do powiększania piersi?

Dr n.med. Lubomir Lembas: Generalnie są 3 metody. Implanty są używane najczęściej i nie tylko silikonowe. Są jeszcze implanty solne, których coraz rzadziej się używa, gdyż ich zastosowanie nie ma żadnej przewagi nad zastosowaniem implantów silikonowych, a powikłania po nich są częstsze. Poza tym piersi można powiększyć przeszczepem tłuszczu. Wydaje mi się, że jeśli kobieta z punktu widzenia anatomicznego jest dobrą kandydatką do tego (musi mieć miejsca dawcze tłuszczu) to jest to idealny zabieg.

A ile tłuszczu należy pobrać?

Dr n.med. Lubomir Lembas: To zależy wszystko od piersi. Jeśli kobieta w ogóle nie ma piersi i jest młoda, posiada napięte tkanki to za dużo nie można jej wstrzyknąć. Tkanka nie przyjmie tego, nie da się rozciągnąć tłuszczem tej tkanki. A są kobiety, które urodziły dzieci i mają delikatnie zwiotczałe piersi z luźną skórą, wówczas są one idealnymi pacjentkami. Wstrzykuje się ok. 300 ml, 400 ml na pierś. Natomiast wszystko zależy od problemu i budowy kobiety. Ok. 30% tłuszczu się przyjmie i na stałe powiększy piersi, reszta tłuszczu w ciągu 3 miesięcy się wchłonie. Takie kobiety mają dodatkową korzyść z zabiegu – czyli liposukcję miejsca, z którego był pobierany tłuszcz do przeszczepu. Jednak należy zaznaczyć, że kobieta musi mieć skąd pobrać tłuszcz (musi mieć miejsca dawcze) w innym przypadku nie da się bezpiecznie takiego zabiegu przeprowadzić.

Czyli mamy implanty silikonowe, własny tłuszcz i co jeszcze?

Dr n.med. Lubomir Lembas: Na rynku był obecny kwas hialuronowy pod nazwą Macrolane, ale firma się wycofała z wstrzykiwania go do piersi. Wiem, że teraz jest jeszcze dostępny aquafilling, czyli środek który jest zarejestrowany do powiększania piersi. Jest to preparat na bazie substancji, która jest powszechnie używana w przemyśle spożywczym do tworzenia sztucznej żelatyny. Jest to biodegradowalny polimer, który wchłania się dłużej niż kwas hialuronowy. Ja osobiście nie mam przekonania do niego i nie wykonuje tego typu zabiegów.

Zatem z tych trzech wymienionych możliwości, która jest najbezpieczniejsza i najczęściej wykonywana?

Dr n.med. Lubomir Lembas: Najczęściej wykonywane są implanty silikonowe, setki tysięcy zabiegów rocznie na świecie. Czy są bezpieczne? Do pewnego stopnia. Wczesne powikłania po tych operacjach wykonanych przez doświadczonego chirurga plastyka są bardzo rzadkie. Krwiak, infekcja, nieprawidłowe założenie implantu to 1%. Natomiast późne powikłania wynikające z długotrwałego przebywania ciała obcego w ciele kobiety są stosunkowo częste i wynoszą nawet 20% w ciągu 10 latach. Przyczyną może być pęknięcie implantu (kilka % w ciągu 10 lat). Kolejne to obkurczanie się torebki łącznotkankowej, która oddziela implant od własnych tkanek. Objawia się to tym, że pierś robi się twardsza, a z czasem może nawet zmienić kształt. Nie jest to wskazanie lekarskie do reoperacji bo to niczym nie grozi, ale kobieta nie chce mieć twardszej i zniekształconej piersi, a więc często decyduje się na ponowną operację. Najczęstszą przyczyną kolejnej operacji jest niezadowolenie pacjentki z wyniku operacji. Ogromną rolę odgrywa tu upływający czas i nieubłagane siły grawitacji. Z czasem tkanki własne nad implantem zanikają przez co implant staje się bardzo wyczuwalny, widoczny, piersi wraz z implantem opadają. Kolejna operacja może polegać na wymianie implantów i plastyce piersi.

Z czego się składa implant silikonowy?

Dr n.med. Lubomir Lembas: Składa się on silikonu (galaretki) wewnątrz, a na zewnątrz z gumy silikonowej (torebka implantu, tzw. elastomer). Silikon nie wpływa źle na organizm jest on obecnie dostępny w większości kosmetyków, silikon jest obojętny dla naszych tkanek. Natomiast jeśli wprowadzimy płynny silikon do piersi to się przemieści. Dlatego tak istotny jest elastomer, czyli torebka implantu. Oddziela ona galaretkę silikonową od tkanek i poprawia wzajemne relacje tkanka – implant.

W jaki sposób dobrać odpowiedni rozmiar implantu by piersi wyglądały naturalnie, by uzyskać jak najbardziej estetyczny efekt?

Dr n.med. Lubomir Lembas: Wynik operacji głównie zależy od trzech zmiennych: budowy ciała pacjentki, wielkości i kształtu implantu oraz chirurga (technika operacyjna). W katalogu mamy dostępnych ponad 400 implantów i możemy je dobierać do konkretnego przypadku anatomicznego pacjentki. Chirurg na podstawie zbadania pacjentki i swojego doświadczenia dobiera konkretny implant i technikę operacyjną, tak żeby spełnić oczekiwania pacjentki przy ograniczonym ryzyku powikłań.

Słyszałam, że implanty mogą być włożone pod gruczoł piersiowy bądź pod mięsień piersiowy większy. Czy to prawda? Jeśli tak to jaka jest różnica? Czy odczuwamy to w dotyku?

Dr n.med. Lubomir Lembas: Dlaczego my zakładamy implant raz pod gruczoł, a innym razem pod  mięsień? Mięsień stanowi dodatkowe pokrycie dla implantów.  W związku z tym jeśli kobieta jest bardzo szczupła to implant powinno się założyć pod mięsień – daje to dodatkowe pokrycie własnym mięśniem – ryzyko uwidocznia się implantów, szczególnie w okolicy dekoltu jest mniejsze. Natomiast jeśli kobieta ma wystarczająco dużo tkanki podskórnej w okolicy wyniosłości piersiowej, to nie trzeba niszczyć mięśnia, wystarczy włożyć implant pod gruczoł. Założenie implantów pod gruczoł ma swoje dodatkowe zalety – przebieg pooperacyjny jest mniej bolesny, dodatkowo unika się nienaturalnych ruchów piersi w czasie skurczu mięśnia, jak to ma miejsce przy założeniu implantów pod mięsień. Jest też pośrednia forma zakładania implantów, czyli pod powięź mięśnia. Na mięśniu jest taka biała błonka, którą można oddzielić od mięśnia. Zakładanie implantów pod powięź związane jest z większym nakładem pracy w porównaniu z zakładaniem pod gruczoł, ale warto to zrobić w celu zapewnienia lepszego pokrycia implantów i uzyskania bardziej naturalnego kształtu. Zakładanie implantów pod powięź łączy w sobie zalety zakładania pod mięsień i pod gruczoł.

Dobrze, w takim razie kobieta decyduje się na zabieg i przychodzi do Pana. Co w takim bądź razie powinna przynieść na pierwszą wizytę, jak wygląda procedura przygotowania do zabiegu?

Dr n.med. Lubomir Lembas: Bardzo lubię jak pacjentki przychodzą wyedukowane w sprawie operacji implantów piersi, np. już zapoznały się z informacjami z internetu. Bardzo lubię pacjentki z polecenia innych zadowolonych z operacji pacjentek. W tych przypadkach poza wiedzą wirtualną pacjentki mają wiedzę od konkretnej kobiety, która przeszła wcześniej operację w świecie rzeczywistym. W przypadku pacjentek, które po raz pierwszy w czasie konsultacji zdobywają wiedzę na temat operacji implantów piersi to rozmowa musi być bardzo długo, gdyż po pierwsze muszę wysłuchać oczekiwań, po drugie wszystko muszę wyjaśnić, tak by wszystkie szczegóły doboru implantów, przygotowania się do zabiegu, samego zabiegu oraz okresu rekonwalescencji były dobrze zrozumiane. Czyli jest to długa konsultacja. W czasie konsultacji należy zmierzyć piersi,  dobrać implanty, zrobić symulację (wkłada się do stanika tzw. sizer) i pacjentka przed lustrem może ocenić jak będzie wyglądała w bluzeczce po zabiegu . Można także wykonać symulację komputerową urządzeniem Vectra.

I co dalej? Ile czasu trwa przygotowanie do operacji oraz jak ona wygląda?

Dr n.med. Lubomir Lembas: Konsultacja kończy się tym, że wszystkie informacje pacjentka otrzymuje w formie pisemnej. Operacja w narkozie, czas trwania 1,5 godziny, jedna doba w klinice, następnego dnia opatrunek, za tydzień kolejna wizyta, przez pierwszy tydzień należy chodzić w staniku i nie wykonywać wysiłku fizycznego, po tygodniu badanie kontrolne, szwy są rozpuszczalne. Następnie może wrócić do pracy umysłowej i spotykamy się po miesiącu, sprawdzam bliznę, po roku widzimy się z wynikiem badań usg. Wówczas sprawdzam czy wszystko ostatecznie jest w porządku. Pacjentka otrzymuje informacje jakie badania należy wykonać do operacji. Pacjentka nie może być w ciąży, nie może być przeziębiona, nie może mieć miesiączki, nie może brać żadnych leków, które mogą zmniejszyć krzepliwość np. Aspiryna. W żadnym wypadku nie może odstawić leków, które bierze na stałe. Musi mieć usg piersi.

Jak długo utrzymuje się ból pooperacyjny?

Dr n.med. Lubomir Lembas: Generalnie moje pacjentki nie skarżą się na duży ból.

Naprawdę?

Dr n.med. Lubomir Lembas: Wszystkie kobiety się dziwią jak o tym mówię na konsultacji a później twierdzą – miał Pan rację, Panie Doktorze (śmiech). To wszystko zależy od techniki operacyjnej, od wielkości implantu, od tego czy się zakłada implant pod mięsień czy pod gruczoł. Implant schowany pod mięsień będzie bardziej bolał niż pod gruczoł czy pod powięź. Jeśli pacjentka rodziła wcześniej dzieci to ją mniej boli niż u pacjentki, która nie rodziła. Generalnie operacja implantów jest związana z bólem pooperacyjnym, to normalne. Natomiast jak słyszę, że ktoś przez miesiąc nie może podnieść  rąk do góry lub odczuwa okropny ból to mam nadzieję, że takich rzeczy nie zobaczę. Moje pacjentki tego typu bólu nie odczuwają. Choć należy tu zachować lekarska pokorę, gdyż dużo też zależy od progu bólu. Może być kobieta o niskim progu bólu i wtedy nawet zachowując wszelkie zasady nakierowane na minimalizację bólu, pacjentka może odczuwać duży i długotrwały ból pooperacyjny. Informacja taka jest nawet zwarta w świadomej zgodzie na zabieg.

Jakie są przeciwwskazania do operacji powiększania piersi? Np. genetyczne, hematologiczne, wiek?

Dr n.med. Lubomir Lembas: Generalnie wiek nigdy nie jest przeciwwskazaniem. Najważniejszy jest stan ogólny pacjentki, który powinien być dobry pod względem fizycznym i psychicznym. Przeciwwskazaniem bezwzględnym do operacji są: przewlekła aktywna infekcja, zaburzenia krzepnięcia krwi, choroba nowotworowa aktywna – w trakcie intensywnego leczenia; przebyta nie ma większego znaczenia.

Jak długo utrzymują się efekty implantów piersi?

Dr n.med. Lubomir Lembas: Tak naprawdę nie ma takich statystyk. Prawdziwe statystyki są do 6 lat. Po tym czasie tak trudno uzyskać informację zwrotną od pacjentek, że nie można mówić o statystykach. Po 6 latach dwie największe amerykańskie firmy miały informację zwrotną średnio od 75% pacjentek. To bardzo mało. Po 3 latach od ok. 80% (nawet po tak krótkim czasie nadal nie wiemy co się działo z 20% pacjentek).

A tłuszcz? Jak długo on się utrzymuje?

Dr n.med. Lubomir Lembas: Tłuszcz jak się przyjmie to pozostanie w piersiach przez całe życie. Czyli to co zostanie po 3 miesiącach od przeszczepu to zostanie już na całe życie. Jak pacjentka schudnie to piersi też schudną, jak przytyje to piersi też będą większe. Tłuszcz w piersiach będzie się zachowywał tak samo jak tłuszcz w miejscu skąd był pobrany do przeszczepu. Myślę, że jeżeli kobieta ma miejsca dawcze tłuszczu, a chce się ich pozbyć i dodatkowo myśli również o powiększeniu piersi to jest to idealna metoda.

Co w przypadku kobiet, które jeszcze nie były w ciąży?

Dr n.med. Lubomir Lembas: Powiększanie piersi u takich kobiet nie jest żadnym przeciwwskazaniem do zajścia w ciążę, do urodzenia zdrowego dziecka i do karmienia piersią. Nawet niektórzy żartują, że jest to taki środek na płodność (śmiech). Operowałem pacjentki, które w krótkim czasie po operacji implantów piersi zaszły w ciążę.

No dobrze, ale później nie ma problemów z karmieniem piersią?

Dr n.med. Lubomir Lembas: Jeżeli operacja jest przeprowadzona poprawnie to mało prawdopodobne żeby były. Otóż cięcie się robi na dole pod piersią, cały gruczoł jest ominięty i drogi odprowadzania mleka są zaoszczędzone. Czasami nawet zoperowane piersi po karmieniu wyglądają lepiej niż te, które nie karmiły.

Jakie są ceny zabiegu powiększania piersi?

Dr n.med. Lubomir Lembas: Różne są ceny. W LUX MED wygląda to następująco: 8 tysięcy operacja implantów i dodatkowo 2 tysiące są rutynowe koszty, czyli konsultacja z anestezjologiem, badania krwi, narkoza, pobyt w klinice, stanik, wszystkie badania kontrolne do roku od operacji. Do tego dochodzi koszt implantów od 3200 zł okrągłe do 5700 zł anatomiczne (najlepszej renomowanej firmy, z dożywotnią gwarancją na pęknięcie).

A tłuszcz?

Dr n.med. Lubomir Lembas: Tłuszcz to jest 10 tysięcy plus rutynowe koszty. I nie ma ceny implantów bo implant pacjentka przynosi sama.

Serdecznie dziękuję.

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz
Zamknij
Zamknij

Zapisz się do naszego bezpłatnego newslettera!

Wyślemy Ci najnowsze artykuły i porady.

Konkursy + unikalne materiały tylko dla Czytelników newslettera

Dziękuję, jestem już zapisana