Dr Marek Szczyt w najnowszej książce „Chirurg czy artysta”.

Dr Marek Szczyt to jeden z najpopularniejszych chirurgów plastycznych w Polsce. Swoją największą popularność medialną zyskał dzięki programowi „Sekrety chirurgii”, który jest emitowany w telewizji TVN.  


Obecnie na wizytę do dr Szczyta oczekuje się nawet 3 lata! Większość osób dzięki programowi chce poznać i skorzystać z usług specjalisty, który na co dzień jest bardzo pogodnym i bardzo życzliwym człowiekiem. O spotkaniu z dr Szczytem możecie przeczytać pod tym linkiem – Dr Marek Szczyt, czyli ABC chirurgii plastycznej. 

 


21 maja 2014 roku premierę na naszym rynku będzie miała książka Dr Marek Szczyt: Chirurg czy artysta? Znajdziemy w niej odpowiedzi na pytania jaki jest naprawdę doktor Szczyt? Co sądzi na temat polskich celebrytów oraz dlaczego ludzie uważają go za cudotwórcę? Dr Marek Szczyt opowie o kulisach swojego zawodu. Książka ma charakter wywiadu-rzeki i przeprowadziła ją Pani Urszula Hollanek. Wydawcą książki jest Mira.

Z pewnością z książki dowiemy się czy tak bardzo popularne w Polsce zabiegi z medycyny estetycznej i chirurgii plastycznej wpływają na poczucie własnej wartości oraz czy rozwiązują ludzkie problemy.

 

Jesteście ciekawi książki? Kto chciałby ją mieć w swojej biblioteczce?

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Do kogo powinniśmy pójść po lepszy wygląd?

Zanim podejmiesz decyzję o wykonaniu zabiegu medycyny estetycznej, sprawdź, kim jest osoba, w której ręce oddajesz to, co masz najważniejsze – swoje zdrowie i urodę.

 

Zainteresowanie możliwościami, jakie oferuje medycyna estetyczna stale rośnie. Wraz ze zwiększającą się ilością entuzjastów przybywa również liczba osób szkolących się na specjalistów w tej dziedzinie. Należy jednak pamiętać, że kilkugodzinny kurs z wybranego zabiegu medycyny estetycznej nie uczyni z nikogo specjalisty i nie zagwarantuje pełnej wiedzy i doświadczenia, których wymaga praca z pacjentem.

dr Waldemar Jankowiak z Polskiego Towarzystwa Medycyny Estetycznej i Anti-Aging

Lekarz (nie)lekarz

Każdy udający się do kliniki urody pragnie mieć tę pewność, że osoba wykonująca zabieg nie wyrządzi mu krzywdy. W momencie ujrzenia na ścianie certyfikatów czujemy się nieco spokojniejsi. Pytanie czy słusznie? Otóż nie do końca. Zapytacie z pewnością dlaczego? Niestety dyplomy, które widzimy w gabinecie nie zawsze znajdują swoje odzwierciedlenie w umiejętnościach. Mogą to być zaświadczenia uzyskiwane na bezprawnych, niemających z medycyną wiele wspólnego, szkoleniach komercyjnych, które odbywają się również dla osób bez wykształcenia lekarskiego. – Tego rodzaju dyplomy trafiają w ręce osób niebędących lekarzami, bez prawa do wykonywania zabiegów lekarskich i używania w tym celu produktów leczniczych i wyrobów medycznych, a do takich zaliczają się m.in. preparaty toksyny botulinowej oraz kwasu hialuronowego, stosowane do popularnych zabiegów upiększających – wyjaśnia dr Waldemar Jankowiak z Polskiego Towarzystwa Medycyny Estetycznej i Anti-Aging, które wydało w tej sprawie oficjalne stanowisko.

Zatem skąd powinniśmy czerpać wiedzę?

To, kto może wykonywać zabiegi lekarskie i jakie wymagania powinny spełniać preparaty dopuszczone do obiegu, regulują m.in.: Ustawa o zawodzie lekarza, Ustawa o działalności leczniczej oraz Prawo farmaceutyczne. W momencie gdy chcielibyśmy zweryfikować czy osoba, do której udajemy się na wizytę, posiada odpowiednie kwalifikacje do wykonywania zabiegów, poszukajmy jej na liście osób certyfikowanych przez poważaną lekarską organizację. W Polsce działa ich co najmniej kilka. Obok PTMEiAA są to m.in. Stowarzyszenie Lekarzy Dermatologów Estetycznych oraz Polskie Towarzystwo Dermatologiczne – Sekcja Dermatologii Estetycznej. Każda z nich udostępnia listę lekarzy, którzy mają wiedzę i kompetencje, by wykonywać zabiegi z zakresu medycyny estetycznej. Uniknąć niebezpieczeństwa pozwoli nam również przeprowadzenie sondy wśród znajomych. Z ich pomocą łatwiej przyjdzie nam wybrać najbezpieczniejszą z opcji.

A nuż coś się wydarzy…

Pamiętajmy, że zabieg wstrzyknięcia toksyny botulinowej lub kwasu hialuronowego wiąże się z ingerencją, podaniem preparatu w ciało, co zawsze związane jest z ryzykiem. Osoba bez wykształcenia medycznego nie będzie w stanie zaoferować nam odpowiedniej opieki, gdy wydarzy się coś nieprzewidzianego. – Tylko lekarz może ocenić stan zdrowia pacjenta kwalifikujący lub dyskwalifikujący go do zabiegu, poinformować go o koniecznym w niektórych przypadkach dodatkowym leczeniu, zagrożeniach i możliwych działaniach niepożądanych wynikających z zastosowania preparatu. Są one bardzo rzadkie, ale mogą się zdarzyć – wyjaśnia dr Waldemar Jankowiak. – Jedynie lekarz jest również w stanie zapewnić właściwe warunki podania preparatu czy też odpowiednio zareagować chociażby na reakcję anafilaktyczną, do której może dojść u osoby uczulonej na składniki preparatu. Bez właściwej, natychmiastowej pomocy medycznej skutki mogą być nawet tragiczne dla zdrowia – ostrzega lekarz. W procesie przygotowań do zabiegu niebagatelną rolę odgrywa również wybór preparatu do iniekcji.

Wybieraj mądrze

Jakość preparatu nie powinna budzić żadnych wątpliwości. Zwróćmy uwagę na to, z oferty jakiego producenta produkt pochodzi, czy znajduje się w hermetycznie zamkniętym opakowaniu i jaka jest jego data ważności. – Ponadto należy pamiętać, że tylko co do preparatów pochodzących z autoryzowanego źródła, możemy mieć pewność, że były przechowywane w odpowiednich warunkach i ich użycie nie naraża pacjenta na ryzyko – dodaje Agnieszka Kamola z firmy NewDerm, dystrybuującej produkty na bazie kwasu hialuronowego Teosyal. Liczący się na rynku, odpowiedzialni producenci nie dystrybuują swoich produktów wśród kosmetyczek, dlatego jeśli trafimy na taką osobę i będzie ona chciała wykonać nam zabieg z użyciem preparatu toksyny botulinowej czy kwasu hialuronowego, będzie to znak, że weszła w jego posiadanie bezprawnie. Zwróćmy zatem uwagę, do kogo udajemy się na zabieg i jaki preparat proponuje nam ta osoba, by z kliniki urody wyjść w pełni zadowolonym – pięknym i zdrowym.

 

 

 

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Modne odmładzanie, czyli lifting hialuronowy

Zawsze nawilża, bardzo często spłyca zmarszczki. Mowa oczywiście o kwasie hialuronowym, królu odmładzania, to także podstawie modnego liftingu hialuronowego. Dr Agnieszka Bliżanowska z Centrum WellDerm wyjaśnia, w czym tkwi taka siła tego popularnego zabiegu.


Lifting hialuronowy to metoda „dwa w jednym”. Daje ona efekt ekspresowego odmłodzenia bez wielu wizyt w gabinecie medycyny estetycznej. Odpowiada na potrzeby skóry, na której widać zmarszczki i bruzdy grawitacyjne, dodatkowo pojawiły się problemy z utratą owalu, a jednocześnie z nawilżeniem – inaczej mówiąc skóra jest odwodniona i pokryta siateczką drobnych zmarszczek.

Dr Agnieszka Bliżanowska zdradza, jak przeprowadza lifting hialuronowy: – Najpierw delikatnie modeluję te miejsca, które utraciły młodzieńczą objętość: kości policzkowe, skronie, brwi, oraz wypełniam bruzdy za pomocą gęstego (usieciowanego) kwasu hialuronowego (Restylane Perlane). Następnie wykonuję na całej twarzy rewitalizujący zabieg także kwasem hialuronowym, tyle że rzadkim (nieusieciowanym lub stabilizowanym) np. Restylane Skinboosters, Teosyal Redensity I.

Taki zabieg zaspokaja jednocześnie kilka potrzeb: mamy odbudowaną objętość twarzy w miejscach, które nadają jej kształt trójkąta młodości. Jednocześnie wypełnione partie wyglądają bardzo naturalnie na tle całej twarzy, która przeszła zabieg rewitalizujący. Skóra jest napięta i intensywnie nawilżona od wewnątrz, zmarszczki spłycają się, stają się mniej ostre. Osiągamy też efekt uniesienia rysów twarzy – opadających kącików ust, oczu, oraz kompleksową poprawę owalu. – Kwas hialuronowy pełni dodatkowo rolę stymulatora kolagenu, co oznacza, że pobudza organizm do produkcji nowych włókien kolagenowych, odpowiadających za młodość skóry – dodaje dermatolog estetyczna.

Największym atutem liftingu hialuronowego jest to, że, kompleksowo niwelując wiele objawów starzenia, unikamy efektu sztuczności. Przed czym się chronimy? – Wystarczy przypomnieć sobie twarze mocno starzejących się gwiazd Hollywood, które „pompują” usta i policzki, a nie dbają o skórę całej twarzy. Kontrast między cerą w złej kondycji i przesadnie wygładzonymi, wypukłymi kośćmi policzkowymi daje karykaturalne efekty – opowiada ekspert WellDerm i dodaje, że zawsze zachęca kobiety do zabiegów łączonych, pozwalających osiągnąć harmonię rysów twarzy.

Lifting hialuronowy wykonuje się nawet podczas jednej wizyty w gabinecie medycyny estetycznej. Przed zabiegiem twarz znieczulana jest preparatem emla. Następnie lekarz podaje kwas hialuronowy w dwóch postaciach za pomocą igły lub kaniuli. Głębokość iniekcji dopasowuje do rodzaju preparatu. Bezpośrednio po zabiegu można wrócić do codziennych obowiązków, drobne ślady po nakłuciach przykryje makijaż. Po zabiegu zaleca się spożywanie większej ilości płynów.

 

zdj: klinikaambroziak.pl

 

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Zamknij
Zamknij

Zapisz się do naszego bezpłatnego newslettera!

Wyślemy Ci najnowsze artykuły i porady.

Konkursy + unikalne materiały tylko dla Czytelników newslettera

Dziękuję, jestem już zapisana