Uroda pomaga w życiu czy szkodzi?

Żyjemy w trudnych czasach, ale nie tylko z powodu konfliktów politycznych czy religijnych. W ostatnich latach świat ma niemalże obsesję związaną z wyglądem zewnętrznym człowieka. To, że nie jesteśmy zadowoleni z tego jak wyglądamy, stało się „normalnością”. Ponadto wydaje się nam, że Ci, którzy są atrakcyjni mają lepiej w życiu, ale czy tak jest naprawdę?

Czy uroda pomaga w życiu czy szkodzi?

Przez całe wieki ludzie interesowali się swoim wyglądem, wydobyciem na zewnątrz wszystkiego co w nas najpiękniejsze. Mamy wrażenie, że obecnie zainteresowanie to nie tylko jest zdecydowanie większe, ale „ideały”, do których chcemy dążyć są coraz bardziej ekstremalne.

Badacze podkreślają, że w ciągu ostatnich dekad alarmująco wzrosło „parcie” na dostosowywanie się do wysokich standardów. Dzięki rozwojowi mediów cyfrowych te same standardy udostępniane są prawie na całej kuli ziemskiej i zachodzi obawa, że zaczną zacierać się różnorodności międzykulturowe.

Ta zmiana postawy wobec wyglądu stworzyła świat, w którym niezadowolenie ze swojej powierzchowności jest nagminnie spotykane. Na początku lat 2000 na podstawie badań amerykańskich uczonych oszacowano, że około 61% dorosłych mężczyzn i 82% dorosłych kobiet miało poważne zastrzeżenia do swojej aparycji. Obecnie liczba ta może być znacznie większa.

Według badań przeprowadzonych w 2015 r. w ramach projektu „EFIT-V PhotoFit” przez doktora Chrisa Solomona[1], światowego eksperta w odwzorowaniu twarzy z University of Kent (Wielka Brytania), idealna twarz, zarówno wg kobiet i mężczyzn to twarz: symetryczna, z dużymi oczami, nieskazitelną cerą, pełnymi ustami i uwydatnionymi kościami policzkowymi.

W 1972 roku Karen Dion przeprowadziła eksperyment w jednym z college’ów w Stanach Zjednoczonych mający na celu zbadać związek urody z jakością życia. Uczestnikom eksperymentu pokazano zdjęcia osób studiujących w różnych latach, których stopień atrakcyjności był bardzo odmienny. Poproszono ich by na podstawie wyglądu określili osobowość osób z fotografii oraz ich przyszłe szczęście. Jak się domyślacie, badanie wykazało, że osoby atrakcyjne wiązano z pozytywnymi cechami, a także znacznie lepszymi prognozami na przyszłość.

Osoby o ładnej aparycji z reguły są postrzegane jako bardziej inteligentne, szczęśliwe, odnoszące więcej sukcesów, mające więcej szczęścia w życiu oraz bardziej atrakcyjne seksualnie.

Na rynku pracy piękna twarz może być prawdziwą fortuną. Bardziej atrakcyjni ludzie z reguły zarabiają więcej i pną się wyżej po szczeblach kariery korporacyjnej niż ludzie z mniej miłą dla oka fizjonomią. Lisa Slattery Walker oraz Tonya Frevert, psycholożki z University of North Carolina, przeanalizowały szereg dostępnych badań dotyczących atrakcyjności i związków z codziennym życiem[2].

Jedno z badań przeprowadzone na osobach, które ukończyły MBA wykazało różnicę w wynagrodzeniu od 10 do 15 % pomiędzy osobami najbardziej atrakcyjnymi i najmniej atrakcyjnymi w badanej grupie.

Walker wyjaśniła, że jest to tzw. efekt aureoli (inaczej efekt halo). Zjawisko to polega na przypisywaniu pozytywnych lub negatywnych cech osobie na podstawie jej wyglądu lub zaobserwowanego zachowania. Źródło przypisywanych cech roztacza blask wokół osoby niczym aureola i powoduje, że przenosi się ono na naszą opinię o tej osobie w różnych dziedzinach. To źródło niekoniecznie musi być związane z cechami, które przypisujemy danej osobie.

Z badań socjologów wynika, że w podświadomości większości osób tkwi przekonanie, że uroda idzie w parze z dobrocią, inteligencją, zdrowiem i szczęściem. Zresztą od małego zakorzeniają w nas taki schemat chociażby bajki, w których księżniczki są piękne i dobre, a czarownice – brzydkie i złe.

Ale o ile uroda w wielu sytuacjach się opłaci, czasem może się odbić również rykoszetem. Niejednokrotnie bowiem atrakcyjny mężczyzna zostanie uznany za lepszego lidera i otrzyma zatrudnienie na kierowniczym lub dyrektorskim stanowisku, niż atrakcyjna kobieta, mimo posiadanych przez nią tożsamych lub nawet większych kwalifikacji. Wynikać to może m.in. z seksistowskich uprzedzeń.

Jedno z badań wykazało również, że atrakcyjne osoby są zdecydowanie bardziej narażone na zazdrość. I w przypadku, gdy rekrutację przeprowadza osoba tej samej płci, może odrzucić ich kandydaturę w sytuacji, gdy wg jej oceny kandydat/-ka jest bardziej atrakcyjny/-a niż ona.

Można zatem stwierdzić, że uroda bardziej pomaga niż szkodzi nam w życiu. Ale czy wpływa na szczęście? Naszym zdaniem nie – bo szczęście to stan ducha, a ponadto jak mawia stare przysłowie: „nie jest to ładne co ładne, ale co się komu podoba”.

 

 

[1]www.independent.co.uk, 30.03.2015: “The male and female faces thought to be the epitome of beauty, according to British people”

[2] www.bbc.com, 13.02.2015: „The surprising downsides of being drop dead gorgeous”.

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Pomoce w oparzeniach słonecznych

Na nieboskłonie ani jednej chmurki, słońce pracuje intensywnie i aż kusi do wyjścia z domu i łapania cennej witaminy D. Niestety z tym dobrodziejstwem bardzo łatwo o przedawkowanie i tym oto sposobem mamy do czynienia z oparzeniem słonecznym. W redakcji każda z nas ma na nie swój indywidualny sposób. Oczywiście nie życzymy Wam przechodzenia przez tę nieprzyjemną sytuację, ale jeśli już się zdarzy, któryś z naszych patentów z pewnością przyniesie Wam ulgę.

co pomoże na oparzenia słoneczne

Olej kokosowy

Jest w domowej apteczce absolutnie niezbędny, znajdziecie na niego 1001 zastosowań. W tym pierwszą pomoc w przypadku oparzeń. Olej kokosowy wykazuje działanie chłodzące, przynosi ulgę w błyskawicznym tempie. Silnie natłuszcza i nawilża, ale wchłania się błyskawicznie! Aby wyciągnąć coś z ekspozycji na słońce (poza oparzeniem) warto zmieszać go z olejem z nasion marchwi lub pestek dyni – taka mieszanka ma działanie pielęgnujące, ale również świetnie podkreśla koloryt!

Ocet jabłkowy

Ocet jabłkowy to nie tylko kropka nad „i” przy zdrowych sałatkach, ale również ratunek dla skóry w okresie letnim. Chłodzi skórę, działa przeciwzapalnie i dodatkowo przywraca prawidłowe pH skóry. Można zastosować go na dwa sposoby. Punktowo w postaci okładów jeśli na przykład nadmiernie eksponowaliśmy ramiona lub jako dodatek do chłodnej kąpieli, po całym dniu plażowania.

Więcej na temat octu jabłkowego przeczytacie: Ocet jabłkowy jako rozwiązanie dla problemów skóry i włosów

Świeży ogórek

W sobotę poszalałaś ze słońcem a już w poniedziałek masz ważne spotkanie biznesowe, a Twoja twarz bardziej przypomina buraczka niż brzoskwinię? Z pomocą przychodzi ogórek! Świeżego ogórka schowaj na kilkanaście minut do lodówki, później możesz go zetrzeć i połączyć z kefirem lub zwyczajnie w plastrach ułożyć na twarzy i dekolcie. Ogórek wykazuje działanie wybielające dodatkowo nawilża i redukuje uczucie napięcia twarzy.

Herbata

Parzymy herbatę a następnie schładzamy torebki i przykładamy je na oparzone miejsca. Dlaczego to działa? To wszystko przez Kwas Taninowy, który odpowiada za redukcję opuchlizny, zaczerwienień oraz zmniejszenie stanu zapalnego. Ale, ale! „Wody herbacianej” nie wylewamy! Możesz wlać ją do wanny lub do buteleczki z atomizerem i aplikować mgiełkę w dowolnym momencie.

Prosto z zielarni 

Mięta i rumianek to zioła, które można wykorzystać nie tylko w przypadku problemów z żołądkiem. Poradzą sobie równie dobrze z oparzeniami i to od strony zewnętrznej jak i wewnętrznej. Jeśli bilans płynów w organizmie się zgadza od razu widać to na skórze, a wbrew pozorom w ciepłe dni lepiej jest pić napoje gorące! Torebki lub liście wykorzystujemy do okładów a z wody podobnie jak w przypadku herbaty robimy mgiełkę lub dodajemy do kąpieli. Ważne! Po zastosowaniu zewnętrznym mięty, oszczędnie korzystamy ze słońca!

Oczywiście, możemy ratować się również gotowymi specyfikami z apteki. Warto aby produkty zawierały alantoinę, lanolinę, D-pantenol, kwas hialuronowy i witaminę E. Wówczas przyniosą oczekiwane ukojenie a dodatkowo nawilżą i pobudzą skórę do regeneracji. Uważnie obserwuj swoje ciało, jeśli na skórze pojawiają się pęcherze, masz nudności i gorączkę koniecznie skontaktuj się z lekarzem! To mogą być objawy udaru słonecznego! A najlepiej posłuchać dermatologów i korzystać ze słońca z umiarem. Już pięciokrotne bardzo mocne oparzenia skóry na przykład podczas jednego sezonu wakacyjnego dwukrotnie zwiększają ryzyko wystąpienia czerniaka! Czy warto?

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

XVI Międzynarodowy Kongres Medycyny Estetycznej i Anti-Aging

W Polsce już po raz 16 odbędzie się największe w Europie Środkowej spotkanie ponad tysiąca lekarzy oraz najważniejszych ekspertów branży medycyny estetycznej i przeciwstarzeniowej. Pojawią się na nim wybitni naukowcy i praktycy z całego świata,

kongres medycyny estetycznej w Warszawie 2016

Gdzie i kiedy?

Międzynarodowy Kongres Medycyny Estetycznej i Anti-Aging odbędzie się jak zwykle w Warszawie w dniach 7-9 października 2016. W jego ramach zorganizowane zostaną również III Środkowoeuropejski Kongres Medycyny Estetycznej i Anti-Aging oraz XI Międzynarodowa Konferencja „Lasery i inne źródła energii w medycynie estetycznej”. Za organizację powyższych wydarzeń oraz odpowiadają Polskie Towarzystwo Medycyny Estetycznej i Anti-Aging oraz Podyplomowa Szkoła Medycyny Estetycznej PTL, objęta patronatem Polskiego Towarzystwa Lekarskiego, Międzynarodowego Stowarzyszenia Medycyny Estetycznej z siedzibą w Paryżu oraz Międzynarodowego Towarzystwa Medycyny i Chirurgii Laserowej.

Dlaczego warto być na Kongresie?

Medycyna estetyczna przez ostatnie 20 lat rozwinęła się bardziej, niż jakakolwiek inna dziedzina medycyny. Dzięki postępom naukowym i technicznym oraz holistycznemu podejściu do ludzkiego ciała i jego potrzeb, dostarcza pacjentom na całym świecie najnowocześniejszych rozwiązań, umożliwiających przeciwdziałanie skutkom starzenia i pielęgnowanie zdrowego stylu życia. Nic więc dziwnego, że Międzynarodowy Kongres Medycyny Estetycznej i Anti-Aging zyskał rangę jednego z najważniejszych wydarzeń w swojej dziedzinie w Europie i co roku cieszy się olbrzymim zainteresowaniem wśród lekarzy zajmujących się medycyną estetyczną, chirurgią estetyczną, flebologią, dermatologią, medycyną przeciwstarzeniową, ginekologią estetyczną, kosmetologią, medi-spa i ideą dobrostanu psychofizycznego.   Ponadto stanowi on miejsce największej ekspozycji materiałów i sprzętów dla medycyny estetycznej, w której bierze udział około 100 wysoko wyspecjalizowanych firm.

Zaufanie i dobro pacjenta, to nadrzędny cel każdego lekarza. Dlatego rozwój naukowy i ciągłe poszerzanie wiedzy jest dla nas tak istotne. Wierzę, że Międzynarodowy Kongres Medycyny Estetycznej i Anti-Aging, to jedno z tych wydarzeń, które co roku umacnia fundamenty medycyny estetycznej. W trakcie szesnastu lat swojej historii stał się stałym punktem w kalendarzu dla każdego lekarza i eksperta, który chce trzymać rękę na pulsie i spotkać się z najlepszymi praktykami w swojej dziedzinie − podkreśla dr Andrzej Ignaciuk, prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Estetycznej i Anti-Aging (PTMEiAA), organizator wydarzenia.

Jakie atrakcje czekają na uczestników Kongresu? 

W tym roku uczestnicy Kongresu będą mieli możliwość wzięcia udziału w licznych wykładach, które będą tłumaczone symultanicznie na język angielski. Ponadto, czekać będzie na nich kilkadziesiąt warsztatów i pokazów ukierunkowanych na przekazanie w przystępny sposób praktycznej i aktualnej wiedzy. Rozwiane zostaną wszelkie wątpliwości i pytania dotyczące takich obszarów, jak: najskuteczniejsze metody korygowania owalu twarzy, sposoby na niedoskonałości skóry (m.in. przebarwienia, rumień), ciała (w tym cellulit). Zaproszenie prelegenci otwarcie opowiedzą też o metodach leczenia powikłań związanych z zabiegami estetycznymi.

Na panelach dyskusyjnych poruszane będą zagadnienia związane z laserami i innymi źródłami energii w medycynie estetycznej, usuwaniem oraz transplantacją tłuszczu, flebologią, czy ginekologią estetyczną. Nie zabraknie też krytycznej i szczegółowej oceny coraz bardziej wyrafinowanego sprzętu medycznego.

Wyjątkowo w tym roku organizatorzy, na prośbę uczestników, przygotują również serię kursów przedkongresowych.

 

Kto pojawi się na kongresie w tym roku?

Jak co roku Kongres stanie się miejscem wymiany doświadczeń dla wielu znanych ekspertów – prelegentów z kraju i z zagranicy (Włochy, Hiszpania, Rosja, Argentyna, Wielka Brytania, Holandia, Ukraina etc.). Swój udział potwierdzili już: Berthold Rzany, Javier Beut, Massimiliano Brambilla, David Griskhyan, Florian Heydecker, Ivano Iozz, Gustavo Leibaschoff, Lugi Mazz, George Oskarbski, Alberto Passi, Andy Pickett i wielu innych.

XVI edycja Międzynarodowego Kongresu Medycyny Estetycznej i Anti-Aging będzie więc niewątpliwie doskonałą okazją do odnowienia starych i zawarcia nowych znajomości zawodowych, a wszystko to w luksusowych wnętrzach hotelu Hilton, w samym centrum Warszawy, blisko dworca kolejowego i z dogodnym dojazdem na lotnisko.

 

Więcej na temat programu XVI Międzynarodowego Kongresu Medycyny Estetycznej i Anti-Aging oraz zapisów można przeczytać na stronie: www.icaam.pl

 

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Zamknij
Zamknij

Zapisz się do naszego bezpłatnego newslettera!

Wyślemy Ci najnowsze artykuły i porady.

Konkursy + unikalne materiały tylko dla Czytelników newslettera

Dziękuję, jestem już zapisana