Ulegnij modzie i domaluj sobie piegi!

Te które je mają – przeważnie ich nienawidzą. Te które ich nie mają – zazdroszczą posiadaczkom. O czym mowa? O piegach, zmorze małych dziewczynek. Od jakiegoś czasu piegi są w modzie, w rezultacie czego kobiety walczą, aby kilka brązowych plamek znalazło się na ich twarzach. Jak tego dokonać?

piegi czy są modne

Piegi są urocze, choć niekoniecznie ich posiadaczki pokuszą się o takie stwierdzenie. Być może wynika to z zaczepek i docinek, jakie musiały znosić w dzieciństwie, ale nie będziemy się w to zagłębiać. Faktem jest, że obecnie brązowe kropki należą do trendów i są wielkim atutem kobiety. Na wybiegach królują modelki obsypane piegami. Coraz więcej kobiet pragnie być piegusem.

 

Co jeśli natura nie obdarzyła nas naturalnie piegami?

Możemy poczekać do lata – pod wpływem promieni słonecznych u niektórych kobiet ujawniają się piegi. Jeśli jednak nas to nie dotyczy, to możemy po prostu je… domalować.

Czy piegi są modneTak, przemysł kosmetyczny nie jest obojętny na te potrzeby i dlatego proponuje specjalne kredki do malowania piegów. Wiele drogerii posiada takie specyfiki w swojej ofercie. Zanim jednak dokonamy zakupu, warto wziąć pod uwagę to, że piegi na twarzy występują w różnych odcieniach. Aby uzyskać quasi naturalny efekt, nie wystarczy kredka w jednym kolorze. Najlepiej zaopatrzyć się w kilka i dopiero zabrać się za malowanie. Jeśli w swojej drogerii nie znajdziesz dedykowanej kredki, wybierz tę do oczu. Najlepsza będzie ta w jasnobrązowym kolorze.

Jak się do tego zabrać?

Najpierw jak zwykle na twarz zaaplikuj podkład. Następnie za pomocą kredki narysuj piegi. Ważne jest, aby były to małe kropki różnej wielkości – naturalne piegi nie są przecież w jednakowym rozmiarze. Nasze piegi powinny być również nieregularne, ponieważ zbyt graficzne plamki tylko spotęgują sztuczny efekt. W tym celu najlepiej nie strugać kredki i malować piegi zaokrągloną końcówką na nosie, policzkach i czole. Na koniec przypudrowujemy całość.

 

zdj: lolamcullen.wordpress.com

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Nici liftingujące, czyli jak odmłodzić się bez skalpela

Nici liftingujące to przełom w walce ze starzeniem się skóry. Jest to bezinwazyjna metoda likwidacji zmarszczek, poprawy owalu twarzy i rewitalizacji skóry. Zabieg jest bezbolesny, a efekt liftingu utrzymuje się nawet kilka lat. Poprzez implantację nici możliwe jest także ujędrnienie piersi i pośladków, a także zredukowanie rozstępów. 

jendrysik_zabieg_nici

Nici liftingujace stworzył dr Marlen Sulamanidze już 17 lat temu. Jego metoda odmładzania zyskała jednak popularność stosunkowo niedawno. Wielu specjalistów określiło ją mianem rewolucji na rynku medycyny estetycznej, wypełniła bowiem lukę między nieinwazyjnymi zabiegami, np. przy użyciu lasera lub toksyny botulinowej, a operacjami plastycznymi.

Nici liftingujących można użyć w praktycznie każdej części twarzy  zabiegi te przyczyniają się do likwidacji zmarszczek, uniesienia opadającego podbródka, poprawienia kształtu ust i rewitalizacji okolicy oka. W zabiegach na ciało nici wykorzystywane są do ujędrnienia piersi lub pośladków, likwidacji zwiotczeń skóry na brzuchu lub udach, wygładzenia oraz odmłodzenia szyi i dekoltu.

– Procedura zaczyna się zawsze od konsultacji. Pacjentka musi powiedzieć, czego oczekuje, a ja muszę jej powiedzieć, co jestem w stanie zrobić. Daje jej lusterko przed buzię, razem oglądamy ją z przodu, z lewego i z prawego boku, a następnie robię zdjęcie, które możemy od razu zobaczyć. Wtedy pokazuję, co ja widzę, a czego ona może po prostu nie widzieć, patrząc w lustro. I dopiero po rozmowie, która pozwala nam na uściślenie tego, jakie są nasze wzajemne oczekiwania i co możemy sobie zaproponować, przedstawiam, jak przebiega sam proces zabiegu – mówi agencji informacyjnej Newseria Lifestyle Bożena Jendrysik, lekarz medycyny estetycznej.

Zabieg wykonywany jest w znieczuleniu miejscowym i trwa od 15 do 60 minut, w zależności od obszaru, na którym lekarz pracuje. Nici wprowadzane są w tkankę podskórną za pomocą cienkich igieł. Zabieg jest jednak bezbolesny – pacjentka może odczuwać jedynie delikatne pieczenie lub ukłucie. Po implantacji nici lekarz schładza skórę twarzy za pomocą chłodnych okładów. Okres rekonwalescencji po zabiegu wynosi zazwyczaj od 3 do 5 dni. Pacjentka może od razu udać się do domu, nie musi brać wolnych dni w pracy. Powinna jednak powstrzymać się od intensywnej mimiki oraz wykonywania peelingów i masaży twarzy. Może to bowiem spowodować przesunięcie się nici.

– Jeżeli jest więcej niż jedno opakowanie nici, to bierze się przez 5 dni antybiotyk. Jeżeli to jest duży zabieg, np. obejmujący środkową, dolną część twarzy i szyję, a także trochę liposukcji na podbródku, to też bierze się przez 5 dni. W domu należy także chłodzić do wieczora buzię. Natomiast na drugi dzień może pojawić się lekki obrzęk i siniak, bo pracujemy igłami i to niekiedy niemałymi. Można jednak to wszystko zakamuflować podkładem, pudrem – mówi Bożena Jendrysik.

Efekt zabiegu utrzymuje się kilka lat. Nici są rozpuszczalne, wchłaniają się w przeciągu kilku miesięcy. Na rynku dostępne są nici wykonane z jednego włókna lub wielu, o powierzchni gładkiej lub z maleńkimi wypustkami, które mocują je do tkanki. Różnią się też od siebie długością. Rodzaj nici lekarz dobiera indywidualnie do potrzeb każdej pacjentki. Zabieg implantowania nici liftingujących jest bezpieczny, musi być jednak prawidłowo przeprowadzony. Przede wszystkim zawsze przeprowadza go lekarz, wyszkolony w konkretnej technice implantacji.

– To nie jest tak, że to można wykonywać w gabinecie kosmetycznym czy fryzjerskim przy okazji zrobienia fryzury. To muszą być warunki przystosowane do wykonania takiej procedury. Czyli po pierwsze lekarz wyszkolony, po drugie warunki muszą być jak na sali zabiegowej czy niekiedy nawet na sali operacyjnej, jeżeli łączymy to np. z zabiegiem liposukcji czy lipofillingu. Muszą być przestrzegane procedury takie jak przy zabiegu inwazyjnym, chirurgicznym – mówi Bożena Jendrysik.

Nici liftingujące rozpuszczając się, stymulują syntezę kolagenu i fibroblastów. W efekcie skóra staje się gładsza, zmarszczki ulegają redukcji, poprawia się także znacznie owal twarzy. Zabieg z wykorzystaniem nici liftingujących polecany jest przede wszystkim paniom między 30. a 65. rokiem życia, które chcą zredukować zmarszczki i odnowić skórę. Mogą mu się także poddać młodsze kobiety, które chcą skorygować kształt twarzy, np. kości policzkowych.

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Naturalne sposoby na wydłużenie rzęs

Piękne spojrzenie może być zasługą wachlarza rzęs. Jednak co zrobić, kiedy natura nie obdarzyła nas rzęsami po same niebo, a maskara zawodzi i wcale nie czyni ich spektakularnie długimi? Jest na to kilka sposobów. Dziś powiemy o tych naturalnych, które przyspieszą wzrost rzęs i maksymalnie je wydłużą.

naturalne wydłużenie rzęs
youtube.com

Jeśli marzycie o pięknych długich rzęsach, macie 3 wyjścia: dokleić sztuczne, przedłużyć je w salonie kosmetycznym lub zastosowań naturalne sposoby. Domowa pielęgnacja wymaga czasu i cierpliwości, musi być systematyczna, ale efekty mogą przerosnąć Wasze oczekiwania.

 

Olejek rycynowy

To chyba najbardziej znany olej, który pomoże w pielęgnacji rzęs. Do jego nałożenia wystarczy stara szczoteczka po maskarze – należy nałożyć na nią olejek i wytuszować rzęsy jak zwykle. Innym sposobem jest wykorzystanie patyczka kosmetycznego. Pędzelek do eyelinera może się przydać do nałożenia kosmetyku przy cebulkach. Zabieg wykonujcie codziennie wieczorem, zaraz po demakijażu. Podczas procedury uważajcie, by olejek nie dostał się do oczu, gdyż może to spowodować pieczenie i zaczerwienienie.

 

Olej kokosowy

Zapewne nie każdy wie, że olej kokosowy, dbający o nasze włosy, zaopiekuje się także rzęsami. Tutaj ponownie przydatna okaże się szczoteczka po maskarze lub zwykły bawełniany wacik. Pamiętajcie, że olej najpierw musicie doprowadzić do postaci płynnej, jednak niech Was to nie zniechęca, gdyż efekt długich rzęs powinien wynagrodzić wszystkie mozolne przygotowania.

 

Wazelina

Wazelina to niezwykle tani produkt, który nawilży rzęsy oraz sprawi że staną się mocniejsze. Tak jak przy olejku rycynowym, wazelinę można nałożyć za pomocą czystej szczoteczki po tuszu do rzęs. W ten sposób zadbacie o ich odpowiednie nawodnienie, i tym samym wspomożecie ich wzrost. Po całej kuracji zauważycie grubsze i dłuższe włoski.

 

Suplementacja

Stymulować wzrost rzęs możecie za pomocą odpowiedniej suplementacji. W tym celu najlepiej zaopatrzyć się w witaminy, które działają pozytywnie na wzrost włosów. Szukajcie suplementów, które będą zawierać biotynę, witaminę A, E i D, witaminy z grupy B, skrzyp, pokrzywę, cynk lub żelazo.

 

 

 

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Zamknij
Zamknij

Zapisz się do naszego bezpłatnego newslettera!

Wyślemy Ci najnowsze artykuły i porady.

Konkursy + unikalne materiały tylko dla Czytelników newslettera

Dziękuję, jestem już zapisana