Kręcenie włosów – czego nie robić

Pierwsza komunia święta, pierwszy dzień w szkole, pierwszy poważny bal przebierańców – czy wy również miałyście wtedy kręcone włosy? Nawet jeśli na co dzień nie narzekasz na swoje gładkie jak tafla wody włosy, to często jest tak, że chcąc podkreślić wyjątkowość chwili/sytuacji decydujesz się na fale lub loki. Bo dodają pewności siebie, bo są odskocznią od codzienności i w końcu są ultrakobiece! Kupujesz najlepszą lokówkę, przepytujesz mamę na okoliczność domowych sposobów kręcenia i co? I albo zostajesz z baranem na głowie, albo z ugniecionymi włosami jak po letniej burzy. Co poszło nie tak? Zapraszamy do anty poradnika!

Jak poprawnie kręcić włosy dermaestetic

Jedne włosy są bardziej podatne na skręt, inne mniej to szczera prawda. Jednak  do tego stanu rzeczy również się przyczyniamy. Włosy odżywione i nawilżone skręcą się lepiej! Pamiętajmy o tym w codziennej pielęgnacji. Nie zapominajmy o masce, odżywce, olejowaniu przed (olejki po mogą zniweczyć efekt) czy nafcie!

Mokre włosy

Grzech numer jeden. Myjesz głowę wieczorem i wpadasz na genialny pomysł zrobienia warkoczy i udania się w kierunku łóżka. Dlaczego to się nie uda? Jeśli jesteś posiadaczką długich włosów istnieje duże ryzyko, że rano obudzisz się z mokrymi puklami. Możliwe też, że skręt będzie zbyt mocny i „lalkowaty” a same włosy zwyczajnie się zniszczą. Zastosowanie lokówki lub prostownicy na mokrą czuprynę to już zabójstwo totalne. Jeśli decydujesz się na metodę wałki/warkocze/papiloty poczekaj aż włosy podeschną, nie będą ociekały woda, ale też nie będą całkowicie suche.

Produkty do stylizacji włosów

Im więcej drogeria dała tym lepiej! Niekoniecznie. Pianka utrwalająca i wydobywająca skręt włosów to świetne rozwiązanie pod warunkiem, że nie masz lekkiej ręki. Zbyt duża ilość produktu sprawi, że będziesz wyglądała jakby włosy nie widziały wody od kilku dni. Fryzura będzie oklapnięta, smętna i mało atrakcyjna – efekt odwrotny do zamierzonego. Uwaga! W przypadku stylizacji „na ciepło” nie zapominamy o termoochronie!

Właściwy rozmiar

Tyczy się to zarówno wałków, termoloków jak i lokówek. Marzysz o miękkich falach niczym dziewczyna z Kalifornii? Cóż jeśli masz włosy półdługie, niezbyt gęste i nieco zniszczone to może się nie udać. Mierzymy siły na zamiary. Struktura, kondycja i długość włosa nieco determinuje nam rozmiar „sprzętu” Mała średnica pomoże nam wyczarować spiralki niczym te od długopisów, świetne jeśli marzy nam się afro, a duża da efekt odbicia włosów lub miękkich fal.

W dobrą stronę

Nie ma nic gorszego, niż każdy lok idący swoją własną droga. Chaos jest świetny, gdy jest kontrolowany. Włosy – zwłaszcza przy twarzy – powinny zawijać się na zewnątrz, odsłaniając i uwypuklając to co najpiękniejsze! Fryzjerzy radzą aby pukle po prawej stronie kręcić w lewo, a po lewej w prawo, bez znaczenia, czy robisz to lokówką czy prostownicą.

Za grube pasma

Pośpiech nie jest złym doradcą, więc jeśli nie masz czasu, lepiej zepnij włosy w eleganckiego kucyka i odpuść sobie loki. Wybieranie zbyt grubych pasm „by było szybciej” to niezbyt dobry pomysł. Ciepło z prostownicy lub lokówki dotrze do nich nierównomiernie i skręt będzie nierówny. Włosy szybko oklapną i nie będą ozdobą. Pasma wydzielaj tak by były równe i niezbyt grube po podzieleniu głowy na sekcje. Nie przyciskaj tez końcówek zaciskiem, lepiej zainwestuj w specjalną rękawicę i nawijaj pasma dookoła grzałki.

Daj odpocząć

Nakręcasz, puszczasz, roztrzepujesz palcami i wychodzisz. A grawitacja robi swoje. Widziałaś kiedyś zdjęcia zza kulis pokazów Victoria Secret? Aniołki chodzą z pasmami podpiętymi wsuwkami. W jakim celu? Ich fryzjerzy dają im odpocząć i pozwalają ostygnąć przez minimum 10-15 minut. To gwarancja lepszego i bardziej trwałego skrętu!

 

Może Cię zainteresować: W jaki sposób dbać o włosy by były lśniące i pełne blasku, jak nakładać odżywki i maski oraz dlaczego takim hitem jest też keratyna opowie Daniel Rybaczek stylista fryzur salonu Bagatela.

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar

Pielęgnacja cery w samolocie

Nie lubisz latać samolotem? Twoja skóra również! Jednak i z jednej i z drugiej sytuacji można znaleźć wyjście. Problem aerodromofobii zostawimy specjalistom z zakresu psychologii my przedstawimy Wam garść porad z zakresu zdrowia i urody!

Jak pielęgnować skórę by nie była wysuszona na pokładzie samolotu

Czy widziałyście kiedykolwiek zdjęcia top modelek z lotniska? Ich cecha wspólna to zdecydowanie brak makijażu! Musicie uwierzyć, że zdecydowanie lepiej będziecie wyglądały saute niż z plamami po podkładzie oraz bronzerze i z oczami rozmazanej pandy. Powietrze, którym oddychamy w kabinie pasażerskiej przypomina to ze szczytu Rysów, powstałe na wskutek zmieszania tego z zewnątrz oraz wysoko przefiltrowanego i oczyszczonego powietrza kabinowego. Na pokładzie nieodłączna jest klimatyzacja. Skutek? Oczywiście wysuszenie!

Pielęgnacje na wysokościach warto zacząć wdrażać już kilka dni przed wylotem. Skóra potrzebuje jeszcze intensywniejszego nawilżenia niż zwykle. Stosuj mocno nawilżające maski, do zwykłego kremu dodaj wersję bardziej treściwą i pij dużo wody! A dzień przed podróżą dobrze się wyśpij.

Czy zwróciłaś kiedyś uwagę na fryzury stewardes? Najczęściej są to gładkie koki lub wysoko upięte klasyczny kucyki. Podróż z włosami rozpuszczonymi może skutkować wysuszonymi pasmami i naelektryzowaną „kopułą”. Nasza propozycja to wzięcie przykładu z personelu pokładowego. Warto również zabezpieczyć pasma olejkiem arganowym lub marula. Dodatkowo jeśli zdecydujesz się na warkocz, wygodnie się prześpisz a po wylądowaniu możesz go rozpuścić i cieszyć się delikatnymi falami.

Nie tylko modelki, ale stewardesy również polecają podróż bez makijażu. I nie ma znaczenia czy jest to lot godzinny czy trwający cały dzień. Jeśli po zejściu z pokładu musisz wyglądać dobrze, zrób delikatny makijaż niedługo przed lądowaniem. Pamiętaj, że w bagażu podręcznym mogą znajdować się kosmetyki w pojemniczkach do 100 mililitrów o łącznej pojemności nie większej niż litr.

Co jest absolutnym must have w samolocie?

Mini woda termalna i chusteczki do demakijażu. Błyskawiczne oczyszczanie i nawilżanie. Możesz zrobić własne chusteczki do demakijażu, do tego będzie potrzebne pół szklanki ciepłej wody, do której należy dodać dwie łyżki oleju kokosowego i łyżeczkę płynu do higieny intymnej. Roztworem należy zalać rozdzielone na listki i przekrojone na pół ręczniki papierowe. Nadmiar wody  należy odlać i gotowe. Demakijaż i nawilżanie w jednym!

Mając na uwadze wymogi bezpieczeństwa i Twój komfort zabierz ze sobą próbki i kosmetyki w saszetkach. Długa podróż to doskonały czas na maskę regenerująco-nawilżającą. Po zejściu z podkładu gładką, napiętą i nawilżoną skórę pod oczami zapewnią płatki kolagenowe. Badania mówią, że piloci i stewardesy to grupa zawodowa o zwiększonym ryzyku zachorowania na raka skóry, dlatego jeśli lecisz w ciagu dnia nie zapomnij o kosmetyku z filtrem. Wysuszone i spierzchnięte usta potrzebują solidnego nawilżenia i natłuszczenia. W tej kwestii najlepsze mogą okazać się rozwiązania powszechnie dostępne i na każdą kieszeń czyli maść witaminowa i wazelina.

Brak makijażu, nawilżająca bomba w postaci maseczki czy płatki kolagenowe to jedno, a drugie to to co jesz i pijesz na pokładzie samolotu. Nie od dziś wiadomo, że z cery można wyczytać to co jemy i pijemy. Bez soli można się obejść i chociaż na początku ścieżki rozwodowej wszystko wydaje się mdłe i nijakie. Jeśli orzeszki w panierce, słone paluszki i chipsy zamienisz na suszonek plasterki jabłek, bakalie i banany ominą Cię obrzęki i opuchlizna.

A tak naprawdę na wodzie opiera się wszystko! Na dużej wysokości w wysuszonej kabinie musisz mieć jej pod dostatkiem! Bo nawilżenie przede wszystkim płynie ze środka. Perspektywa „czegoś mocniejszego” jest bardzo kusząca, ale nie dość, że może przyprawić Cię o ból głowy to jeszcze o szarą i zmęczoną cerę.

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar

Podpowiadamy jak zadbać o skórę po lecie.

Lato powoli dobiega końca, warto zatem pomyśleć o tym jak zadbać o naszą skórę. Zewnętrzne czynniki atmosferyczne, tj. promieniowanie słoneczne, piasek, kąpiele w słonej lub chlorowanej wodzie i wiatr, sprawiają, że cera staje się sucha i odwodniona. Mogą się na niej również pojawiać przebarwienia. Jak prawidłowo zadbać o skórę po lecie?

Jak pielęgnować skórę po lecie.

Kremy i balsamy stosowane na skórę to podstawa codziennej pielęgnacji. Trzeba mieć jednak na uwadze to, że działają one jedynie na naskórek, nie wnikając w głębsze warstwy skóry.

Warto zatem po okresie letnim odwiedzić gabinet kosmetyczny lub medycyny estetycznej. W zależności od stanu i rodzaju naszej cery kosmetyczka lub kosmetolog doradzą co dla nas byłoby najbardziej odpowiednie. Poza klasykami jak masaż z użyciem olejków czy cudownej masce algowej, w ofertach gabinetów znajdują się różnorodne zabiegi.

Nawilżanie

Nawilżanie to podstawa codziennej pielęgnacji. Doskonale wiedziała o tym urodzona w Krakowie Helena (Chaja) Rubinstein, która uznawana jest za cesarzową kosmetyków (jeśli nie czytałyście jej biografii, bardzo polecamy – była to bowiem nietuzinkowa i niesamowita osobowość).

  • Jonoforeza – to metoda polegająca na wprowadzaniu w głąb skóry substancji czynnych za pomocą sił pola elektrycznego. Wpływa pozytywnie na jędrność oraz nawilżenie skóry – nawadnia głębokie warstwy skóry. Ponadto wygładza cienkie linie oraz zmarszczki, a także poprawia krążenie krwi. Jonoforeza wpływa również na zmniejszenie łojotoku oraz przywraca skórze zdrowy, rozświetlony wygląd.
  • Sonoforeza – celem zabiegu jest wprowadzenie substancji aktywnych (leczniczych, kosmetycznych) w głębsze warstwy naskórka. Substancje te (witaminy, peptydy) poprzez wtłaczanie manualne tj. masaż przenikają w małym stopniu. Natomiast wtłaczane za pomocą ultradźwięków przekraczają barierę jaką jest płaszcz hydrolipidowy oraz błony komórkowe i wnikają do żywych warstw naskórka. Sonoforeza powodując mikromasaż poprawia ukrwienie naskórka i regenerację uszkodzonych tkanek.
  • Osocze bogatopłytkowe – warto również skorzystać z mezoterapii własnym osoczem bogatopłytkowym. Jest to jeden z najpopularniejszych zabiegów umożliwiających wykorzystanie sił witalnych organizmu. Osocze bogatopłytkowe jest substancją otrzymywaną z własnej krwi pacjenta. Stymuluje komórki macierzyste do namnażania oraz pobudza fibroblasty do ich głównego działania, czyli produkcji nowego kolagenu.

Więcej na temat osocza bogatopłytkowego przeczytasz w artykule Osocze bogatopłytkowe w czym tkwi sekret? 

 

Złuszczanie skóry i usuwanie przebarwień

Przebarwienia to ogólnie ujmując plamy na skórze powstające z powodu nagromadzenia melaniny w jednym miejscu. Promieniowanie UV sprzyja powstawianiu przebarwień (warto dodać, że pod wpływem promieniowania słonecznego dochodzi do samoistnego pojawiania się przebarwień  o podłożu hormonalnym). W prawidłowej pielęgnacji skóry bardzo istotne znaczenie ma również złuszczanie naskórka. Przejście keratynocytów z warstwy podstawnej do rogowej u zdrowej osoby wynosi ok. 26-28 dni. Jeśli będziemy sukcesywnie złuszczać nasz martwy naskórek, to drobne przebarwienia mogą zostać zniwelowane.

Natomiast podobnie jak kremy, peelingi ze sklepowej półki, nie złuszczą naszego naskórka równie skutecznie, jak ma to miejsce podczas zabiegów wykonywanych w gabinecie kosmetycznym czy medycyny estetycznej. Peelingi dzielimy na chemiczne oraz mechaniczne, niektóre z nich można wykonać dopiero, gdy z naszej skóry zniknie opalenizna.

  • Mikrodermabrazja – to peeling mechaniczny, polegający na mechanicznym ścieraniu górnych warstw naskórka za pomocą kryształków korundu. Poprzez regulację przepływu podciśnienia kryształków można kontrolować głębokość złuszczania. Zabieg jest bezbolesny i nie utrudnia wykonywania codziennych czynności.

Więcej na temat mikrodermobrazji przeczytasz TU 

  • Peeling migdałowy – to delikatny zabieg, który przeprowadzany systematycznie wyrówna koloryt, zlikwiduje nieestetycznie wyglądające przebarwienia odpowiednio nawilży i wygładzi naszą skórę.
  • Peeling glikolowy – to złuszczanie kwasem glikolowym, który otrzymywany jest z trzciny cukrowej. Celem zabiegu jest rozklejenie spoiwa łączącego komórki zewnętrznej warstwy naskórka, dzięki czemu dochodzi do złuszczenia. Peeling rozjaśnia skórę i płytkie przebarwienia. Zabiegom z kwasami należy poddawać się w okresie jesienno-zimowym lub wczesną wiosną.
  • Peeling kawitacyjny – wykonywany jest za pomocą ultradźwięków, które w połączeniu z płynną warstwą na zwilżonej skórze wywołują zjawisko kawitacji, czyli rozbicia komórek warstwy rogowej. Zabieg likwiduje płytkie przebarwienia. Jest bezbolesny i można go przeprowadzać o każdej porze roku.

Zachęcamy do przeczytania: Poznaj świat peelingów 

  • IPL – jedną z bardziej skuteczniejszych metodą usuwania przebarwień jest zastosowanie urządzenia IPL. Podczas zabiegu następuje niszczenie komórek zawierających barwnik. Jest to możliwe dzięki temu, że wiązka światła IPL jest pochłaniana przez melaninę, prowadząc do podgrzania komórek z melaniną i, w końcowym etapie, ich rozbicia.

W pielęgnacji skóry ważna jest także nawadnianie organizmu od wewnątrz, czyli picie m.in. 1 – 1.5 litra wody dziennie, a także odpowiednia dieta. Warto zwrócić uwagę na obecność w niej witamin.

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
Zamknij
Zamknij

Zapisz się do naszego bezpłatnego newslettera!

Wyślemy Ci najnowsze artykuły i porady.

Konkursy + unikalne materiały tylko dla Czytelników newslettera

Dziękuję, jestem już zapisana