Z cyklu fakty i mity: medycyna estetyczna

 

Każdy z nas chciałby być wiecznie piękny, młody bez zmarszczek i cellulitu. Dziedzina medycyny estetycznej oraz jej osiągnięcia w pewien sposób pomagają nam ten stan zatrzymać, utrzymać bądź osiągnąć. Podczas Bałtyckiego Festiwalu Nauki opowiadała o tym Magdalena Dobosz, lekarz dermatolog z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

 

Wygląd w dzisiejszych czasach stał się bardzo ważny. Często od niego uzależnione jest to, czy dostaniemy pracę bądź w przypadku osób starszych  jak długo będą mogły pracować lub mieć lepsze szanse na rynku pracy. Między innymi media wykreowały idealne wzorce, do których za wszelką cenę pragniemy dążyć i im dorównać. Na tę presję podatne są przede wszystkim kobiety, gdyż od nich wymaga się nieskazitelnej prawie jak z reklam, idealnej i gładkiej cery.

Jednak jak wszystko także i kanony piękna są zmienne. „Obecnie bardzo często pacjentki mówią, że chciałyby mieć usta, jak Angelina Jolie” – opowiada dr Magdalena Dobosz. Nie każda kobieta rodzi się z takim prezentem od natury. A nawet wrodzone piękno jest ulotne. – Starzenie skóry rozpoczyna się z 25 rokiem życia. Proces ten dodatkowo przyspieszają czynniki obecne w środowisku, jak promieniowanie UV, czy palenie papierosów – mówiła dr Dobosz. Pojawiają się też wrodzone wady, które należy korygować.

Między innymi dlatego ludzie sięgają po pomoc z zakresu medycyny estetycznej. Jednak nie wszyscy wiedzą co się kryje pod różnymi nazwami zabiegów bądź do czego służą dane substancje lub preparaty. I tak dla przykładu popularny Botox to nazwa handlowa toksyny jadu kiełbasianego, wytwarzanej w naturze przez pewne bakterie. – Jest to trucizna, która w odpowiednich dawkach może skutecznie zabić człowieka – przestrzegła dr Dobosz. Nie powinniśmy się od razu obawiać. W zabiegach estetycznych stosuje się niewielkie, a do tego całkowicie niegroźne dla organizmu dawkiJak wyjaśniła lekarka. Botoks poraża połączenia między nerwami i mięśniami dlatego po jego podaniu wygładzają się zmarszczki, a zmarszczenie czoła jest niemożliwe. Dodatkowo botoks idealnie nadaje się do leczenia nadmiernej potliwości (pachy, dłonie, stopy).

Z kolei substancja o nazwie kwas hialuronowy jest to naturalny związek, który występuje w każdym organizmie ludzkim i jest on odpowiedzialny za uwodnianie skóry. Identyczną substancję wytworzoną sztucznie stosuje się jako wypełniacz do wypełniania zmarszczek takich jak: bruzdy nosowo-wargowe, zmarszczek wokół ust (zmarszczek palacza), zmarszczek między brwiami (lwia zmarszczka) oraz do powiększania ust. Są również prowadzone badania nad jego zastosowaniem w powiększaniu piersi.

Niestety wokół zabiegów z dziedziny medycyny estetycznej powstało wiele mitów. Większość z nich jest nieprawdziwa.

MIT: Nieprawdą jest, że po jednym zastosowaniu botoksu trzeba będzie go stosować cały czas. Zastosowanie toksyny botulinowej spowalnia powstawanie kolejnych zmarszczek, a także zatrzymuj powiększanie się już istniejących. Kolejny MIT: Botoksu w żadnym wypadku nie stosujemy do powiększania ust, jak twierdzą niektórzy. – Osoba po takim zabiegu miałaby kłopoty z komunikowaniem się, nie mówiąc już o przyjmowaniu pokarmów – mówiła dr Dobosz. Dlaczego? Usta byłyby całkowicie wiotkie.

Na szczęście efekt stosowania toksyny botulinowej mija po kilku miesiącach. Ma to swoje wady i zalety – jeśli bardzo nam zależy zabieg należy  powtarzać, ale w razie wystąpienia problemów, są one przejściowe. Podobnie jest również z kwasem hialuronowym, który naturalnie rozkłada się, wchłania się w organizmie.

Przyszłością medycyny estetycznej na pewno będą lasery. Obecnie są stosowane w różnorakich zabiegach w gabinetach medycyny estetycznej. Jedyną większą wadą tej metody jest cena zabiegu, gdyż laserowe urządzenia są bardzo drogie.  

Niemniej jednak niezależnie od metody, musi być ona odpowiednio zastosowana. Dzisiaj zabiegi estetyczne są powszechnie znane i całkiem gładkie czoło budzi podejrzenia. Obecnie raczej stosuje się delikatne interwencje, takie aby trudno było je odróżnić od natury. Jak przekonywała gdańska lekarka prawdziwą sztuką jest tak wykonać zabieg, aby nikt tego nie zauważył…

Przypominam, że o różnicach między toksyną botulinową, a kwasem hialuronowym można przeczytać (czytaj więcej)





źródło: na podstawie PAP

zdj: miastokobiet.pl

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Wyjątkowo lekka formuła produktu, czyli Sheer Lip Color marki Bobbi Brown.


Bobbi uważa, że pomadka powinna umożliwiać łatwą i szybką aplikację – a Sheer Lip Color właśnie taka jest! Wyjątkowo lekka formuła gładko i równomiernie rozprowadza się na ustach, zapewniając subtelne krycie, delikatnie połyskujące wykończenie, dzięki czemu jest bardzo twarzowa.


Opracowana przy użyciu masła shea, masła murumuru i oleju z pestek moreli, szminka Sheer Lip Color błyskawicznie odmładza i odżywia usta, a także w miarę stosowania poprawia ich kondycję. Ponadto, zawarta w niej wyjątkowa, przezroczysta baza sprawia, że kolor utrzymuje się na ustach przez wiele godzin bez rozmazywania się. Dostępna w neutralnych, jaskrawych i głębokich barwach (najtrudniejsza część to dokonanie wyboru).


Sheer Lip Color  jest dostępna w 14-stu nowoczesnych odcieniach:



Gramatura: 3,6 g

Cena: ok. 115 zł.




 



Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Stosowanie botoksu wpływa na nasz nastrój.

„Zarówno nastrój wpływa na wyraz twarzy, jak i wyraz twarzy wpływa na nastrój.”

Brytyjscy naukowcy twierdzą, że likwidacja zmarszczek przy użyciu toksyny botulinowej zwanej botoksem może zwiększyć bądź zwiększyć uczucie przygnębienia. Według naukowców wszystko jest uzależnione od miejsca podania preparatu.

Badacze z Cardiff University zauważyli, że osoby, które się poddały zabiegowi mającego na celu wygładzenie zmarszczek przy pomocy toksyny botulinowej, która zawiera jad kiełbasiany odczuwały zmiany nastroju.

Według źródła osoby, które usunęły zmarszczki między brwiami tzw. lwią zmarszczkę stały się bardziej pogodne i radosne. Z kolei osoby, które zlikwidowały zmarszczki, które powstały w zewnętrznych kącikach oczu tzw. kurze łapki stwierdziły, że stały się bardziej przygnębione. 

Brytyjscy naukowcy wyjaśniają, że toksyna botulinowa osłabia działanie mięśni twarzy w miejscu jej podania. To może być przyczyną utrudnienia przekazywania i pokazywania emocji za pomocą mięśni twarzy oraz naszej mimiki. Dr Michael Lewis twierdzi, że zarówno nastrój wpływa na wyraz twarzy, jak i wyraz twarzy wpływa na nastrój. Ekspresja twarzy wpływa na emocje, które odczuwamy. Uśmiechamy się, bo czujemy się szczęśliwi, ale także uśmiech czyni nas szczęśiwymi. Terapia z użyciem preparatów takich jak botoks, utrudnia pacjentom wyrażanie niektórych emocji – mówi Lewis.

Osoby, które poddały się zabiegowi usunięcia lwiej zmarszczki przy użyciu toksyny botulinowej nie są w stanie zmarszczyć brwi tak mocno jak to robiły wcześniej, gdy czuły się przygnębione. Ich mózg otrzymuje informację zwrotną, że ich smutek jest naprawdę niewielki. Natomiast osoby, które wstrzyknęły botoks w tzw. kurze łapki nie mogą się uśmiechać tak intensywnie jak wcześniej w związku z czym mogą czuć się przygnębione.
A jak jest naprawdę? Czy rzeczywiście takie osoby są smutne?  Na to pytanie mogą odpowiedzieć osoby, które zastosowały tosksynę botulinową.
zdj: kcmclinic.pl 
źródło: nauka.newsweek.pl
 
 
 
 
 
 
 
 

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Zamknij
Zamknij

Zapisz się do naszego bezpłatnego newslettera!

Wyślemy Ci najnowsze artykuły i porady.

Konkursy + unikalne materiały tylko dla Czytelników newslettera

Dziękuję, jestem już zapisana