Odmłodniej z jogą twarzy!

Pewnie niejedna z was jest permanentnie zakochana w jodze. I nie powinno to dziwić. Joga odpręża, dodaje siły, wycisza, łagodzi bóle pleców czy głowy. Tak naprawdę każdemu dostarcza innych, ale zawsze pozytywnych, wrażeń. Ale czy wiedziałyście, że jogę możecie również skutecznie wykorzystać do rozprawienia się ze zmarszczkami?

 Joga na zmarszczki twarzyJoga twarzy to zestaw kilkunastu ćwiczeń, które spokojnie możecie wykonać w zaciszu domowym. Nazywana jest tańszym zamiennikiem botoksu, a to dlatego że nie kosztuje nas wcale, a efekty są do siebie zbliżone. Potrzebujemy tylko kilkunastu minut dziennie i dobrych chęci. Samodyscyplina i systematyczność również się przydadzą.

 Techniki jogi pozwalają na rozjaśnienie cery, przywrócenie jej blasku i młodzieńczości. Regularnie stosowane pomagają w redukcji linii zmarszczek. Likwidują drugi podbródek, pomagają w modelowaniu owalu twarzy. Wspomagają także eliminację toksyn, które nierzadko są główną przyczyną złego stanu cery. Skoro dla witalności i zdrowego wyglądu wykonujemy ćwiczenia fizyczne na mięśnie całego ciała, to dlaczego nie zadbać o mięśnie twarzy i szyi? Trening pomaga w dotlenieniu komórek, na czym zyskuje skóra – nabiera zdrowszego kolorytu i większej sprężystości.

 Specjaliści radzą, aby samą gimnastykę twarzy poprzedzić kilkuminutową medytacją. Taki wstęp rozluźni mięśnie i przygotuje je do ćwiczeń. Najlepiej wykonywać ćwiczenia rano lub wieczorem, mając oczyszczoną i posmarowaną kremem skórę. Pamiętajcie również, by nie naciągać skóry, a pracować jedynie z mięśniami – nie chcemy przecież przysporzyć sobie nowych zmarszczek! Kluczem do sukcesu jest właśnie trening mięśni.

 Swój trening przykładowo możecie rozpocząć od ujędrnienia mięśni czoła. W tym celu zmarszczcie czoło i opuszkami palców naciskajcie zmarszczki. Wygładzajcie je w kierunku skroni, a całe ćwiczenie powtórzcie 20 razy. Powtórzenia wykonujcie tak szybko, jak tylko potraficie.

 Później możecie przejść do treningu pozostałych mięśni twarzy (np. policzkowych, szyi). W Internecie dostępna jest cała gama zestawów ćwiczeniowych. Począwszy od bogatych opisów ćwiczeń, na filmach instruktażowych kończąc. Od was zależy, które ćwiczenia wybierzecie, bowiem jedne będą dla was bardziej przystępne, inne mniej.

 Czas uatrakcyjnić ćwiczeniowy grafik zajęć i zadbać o zapomniane mięśnie twarzy! Efekty mogą zaskoczyć niejednego niedowiarka.

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar

Czy keratyna niszczy włosy? Na czym polega zabieg keratynowy?

Coraz bardziej popularny zabieg keratynowy nadal budzi kontrowersje. Czy keratyna niszczy włosy? Kiedy powinniśmy sięgnąć po zabieg keratynowy? Czy rzeczywiście działa? Na nurtujące pytania odpowiada Ekspert portalu Derma Estetic.

Julita,

Co możesz więcej powiedzieć o zabiegu keratyny? Czy rzeczywiście niszczy ona włosy? Kiedy możemy go wykonać a kiedy nie powinniśmy?  Czy jak przestanie ona działać będę musiała ściąć włosy?

Sylwia

Sylwia,

Zabieg keratynowy sprawia, że włosy stają się wygładzone i lśniące. Stosując zabieg u siebie nie zauważyłam, żeby włosy po zabiegu były bardziej zniszczone. Ich stan nie pogorszył się także po ustąpieniu efektów zabiegu. Keratyna jest wprowadzana przy pomocy wysokiej temperatury. Włosy poddane zabiegowi nie mogą być bardzo zniszczone ponieważ nie będą w stanie wytrzymać tak wysokiej temperatury,a ich uwrażliwiona struktura nie poradzi sobie z przyjęciem preparatu. Stan włosów powinien sprawdzić fryzjer przed wykonaniem zabiegu.

Pozdrawiam,

Julita Wilkoń

 

 

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar

Ze szminką Ci do twarzy!

Wysokie szpilki już na nogach, płaszcz przywdziany, kopertówka w ręku – jeszcze tylko ostatni skok do lustra – czegoś brakuje! Usta domagają się koloru i połysku.

jak przedłużyć trwałość szminki dermaestetic

Jak przedłużyć trwałość szminki oraz jaki jest sposób na spierzchnięte usta

Ostatnie pociągnięcie ulubioną pomadką i znowu w głowie rodzi się to samo pytanie – czy jest sens kolorowania ust, skoro przy pierwszym sięgnięciu po szklankę cały barwnik zostanie przez nią skradziony?

Zapewne, chyba, że będziecie pamiętać o kilku prostych zasadach. Wystarczy poświęcić kilka minut dłużej ustom, aby przedłużyć efekt na cały wieczór. Oczywiście zasady te nie zdadzą egzaminu w bardzo ekstremalnych sytuacjach, jednak podczas „zwykłego” wieczoru na pewno się sprawdzą. Gotowe?

Nawet najlepsza, najtrwalsza szminka (według zapewnień producenta) może nie przetrwać żywiołowej nocy, jeśli nie potraktujemy jej w odpowiedni sposób.

Po pierwsze, warto usta przygotować. W końcu czeka je nie lada wyzwanie, a i chcemy przecież by szminka je wyeksponowała, muszą więc być w dobrej kondycji.

Zalecamy codzienną pielęgnację pomadką nawilżającą czy balsamem, choć zwykła kosmetyczna wazelina również świetnie się sprawdzi. Jeśli jednak zastaną was spierzchnięte usta, nałóżcie na całą noc grubą warstwę tłustego kremu. Rano usta będą gładkie i miękkie.

Co jakiś czas, systematycznie, warto potraktować usta delikatnym peelingiem lub zastosować stary, prosty sposób –  na szczoteczkę do zębów (najlepiej ze średnio miękkim włosiem) należy nałożyć niewielką ilość wazeliny i przez 1-2 minuty masować usta. Dzięki temu pozbędziecie się suchych skórek i wygładzicie wargi.

Gdy usta są już gotowe do kolejnego etapu, można przystąpić do nałożenia sypkiego pudru lub odrobiny podkładu. Tylko nie myślcie, że chcemy szminkę zastąpić pudrem – nic bardziej mylnego. Puder i podkład są tutaj sprzymierzeńcami szminki i pozwolą na jej dłuższą trwałość na wargach.

Nie zapomnijcie również o konturówce. To ważna część makijażu, którą panie jednak często pomijają. Odcień konturówki dobierzcie do koloru szminki i obrysujcie nią starannie  wargi. Pozwoli to pomadce dłużej pozostać na ustach.

Możemy wreszcie przejść do punktu kulminacyjnego, czyli do aplikacji szminki. Nakładamy ją według naszych upodobań, tzn. pędzelkiem, palcem lub po prostu za pomocą sztyftu. My radzimy jednak użycie pędzelka i wklepywanie produktu, gdyż wydaje się to być najłatwiejszym i najbardziej dokładnym sposobem aplikacji.

Wypełnione barwnikiem usta warto zblotować. W tym celu użyjcie zwykłej chusteczki higienicznej, przyłóżcie ją do ust i lekko dociśnijcie. Uważajcie tylko, by nie rozmazać szminki. Po tym zabiegu jeszcze raz sięgnijcie po pomadkę. Teraz macie gwarancję na wytrzymałość koloru.

Na rynku są dostępne również specjalne preparaty w sprayu, które pomagają w utrwaleniu makijażu i zapobiegają jego rozmazywaniu, jednakże ze względu na mocno obciążający skórę skład, nie zalecamy używania ich na co dzień. Takie rozwiązanie sprawdza się przy większych okazjach, np. wesele, i z pewnością pozwoli nam na uniknięcie przykrych, makijażowych niespodzianek.

Chociaż ilość kroków może zrażać w pierwszej chwili, to jednak same zobaczycie, że cała procedura nie zajmie Wam więcej niż 5 minut, a Wy będziecie mogły dłużej cieszyć się pięknym kolorem na ustach.

 

zdj: www.se.pl

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
Zamknij
Zamknij

Zapisz się do naszego bezpłatnego newslettera!

Wyślemy Ci najnowsze artykuły i porady.

Konkursy + unikalne materiały tylko dla Czytelników newslettera

Dziękuję, jestem już zapisana