Mammoplastyka – na czym polega zabieg zmniejszania piersi?

Temat mammoplastyki nie jest poruszany zbyt często. Wynika to między innymi z większej popularności operacji powiększania piersi, a nie ich zmniejszania. Niestety duży biust, który postrzegany jest jako atrybut kobiecości, może być przyczyną bólów kręgosłupa, szyi, barków lub ramion. Jakie są wskazania do wykonania mammoplastyki? Na czym polega zabieg i jakie mogą powodować skutki uboczne?

w jaki sposób można zmniejszyć piersi dermaestetic

Przerost piersi

Przerost piersi (makromastia, gigantomastia) to nienaturalne powiększenie tkanek piersi, gdy biust osiąga znacznie większe od przeciętnych rozmiary. Może być on spowodowany przerostem tkanki gruczołowej, tłuszczowej lub tych obydwu składników piersi. Dystrofia może dotyczyć jednej lub obydwu piersi.

Przyczyną powstawania mogą być następujące czynniki:

  • zmiany hormonalne spowodowane dojrzewaniem, ciążą i karmieniem piersią;
  • problemy metaboliczne związane z hormonami tarczycy,
  • otyłość.

Niektóre kobiety mają genetyczną skłonność do przerostu piersi, które mogą być nasilane przez ciążę, menopauzę lub otyłość. Ogólnie przyjmuje się, że prawidłowo zbudowana pierś waży ok. pół kilograma, a brodawka sutkowa znajduje się ok. 20 cm poniżej mostka. U kobiet z dużym biustem waga może sięgać nawet do 6 kilogramów. Zbyt duży biust nadmiernie obciąża klatkę piersiową, powodując zwyrodnienie kręgosłupa. Wiele pań z obfitym biustem skarży się również na odparzenia skórne i wysypki pod biustem.

Wskazaniami do przeprowadzenia zabiegu mammoplastyki są:

  • widoczna zmiana proporcji ciała kobiety w obszarze piersi w stosunku do korpusu,
  • widoczna asymetria piersi,
  • problemy zdrowotne spowodowane dużymi piersiami, takie jak ból kręgosłupa.

Mammoplastyka

Zmniejszenie biustu jest możliwe jedynie operacyjnie. W związku z faktem, że przerost piersi najczęściej związany jest zarówno z przerostem tkanki tłuszczowej, jak i gruczołowej, w trakcie zabiegu wycina się nadmiar obu tych tkanek. Pozostała tkanka musi być odpowiednio wymodelowana, a sutki i brodawki przesunięte we właściwe miejsce. Czasem z uwagi na wielkość biustu, można go zmniejszyć poprzez usunięcie nadmiaru samej tkanki tłuszczowej i skóry. Niezmiernie rzadko zdarza się możliwość redukcji piersi wyłącznie dzięki liposukcji, czyli tzw. „odessaniu tłuszczu”. Wyboru metody zmniejszenia piersi dokonuje lekarz, po dokładnym zbadaniu pacjentki i przeprowadzeniu wywiadu zdrowotnego.

Operacja przeprowadzana jest w znieczuleniu ogólnym i zazwyczaj trwa od dwóch do czterech godzin. Istnieją różne techniki stosowane w operacji zmniejszenia piersi, natomiast najczęściej wykonuje się nacięcie wokół otoczki brodawki, następnie nacięcie biegnie pionowo w dół i poziomo wzdłuż fałdu piersi pod naturalnym zarysem piersi.

Po przeprowadzonym zabiegu mammoplastyki pacjentka musi przez kilka tygodni nosić specjalny biustonosz usztywniający piersi, a także unikać wykonywania jakichkolwiek ciężkich prac fizycznych i forsownych ćwiczeń.
Przeciwwskazania do wykonania zabiegu

Przeciwwskazaniami do przeprowadzenia operacji zmniejszenia piersi są m.in.: choroby układu krążenia, cukrzyca, choroby serca, zaburzenia krzepnięcia krwi, niepełnoletność, nieukończony proces naturalnego wzrostu piersi (zwykle zabiegi wykonuje się u kobiet między 20. a 40. rokiem życia, kiedy skóra jest najbardziej elastyczna), ciąża oraz karmienie piersią.

Możliwe powikłania

Mammoplastyka to poważna operacja, która może nieść za sobą pewne powikłania. Do najczęściej wymienianych należą: krwotoki i zapalenia, zakrzep w naczyniach krwionośnych, uszkodzenie przewodów mlekowych, zmiany wrażliwości piersi i otoczki brodawki, które mogą być tymczasowe lub stałe, asymetria piersi czy martwica tkanki tłuszczowej.

Koszt zabiegu mammoplastyki

Ceny przeprowadzenia zabiegu mammoplastyki wahają się między 8 a 16 tys. zł. Mammoplastyka może być refundowana przez NFZ w ramach świadczeń gwarantowanych, jeśli jest konieczna ze względów zdrowotnych.

 

Może Cię zainteresować: Jak pielęgnować duże piersi? 

 

 

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Kręcenie włosów – czego nie robić

Pierwsza komunia święta, pierwszy dzień w szkole, pierwszy poważny bal przebierańców – czy wy również miałyście wtedy kręcone włosy? Nawet jeśli na co dzień nie narzekasz na swoje gładkie jak tafla wody włosy, to często jest tak, że chcąc podkreślić wyjątkowość chwili/sytuacji decydujesz się na fale lub loki. Bo dodają pewności siebie, bo są odskocznią od codzienności i w końcu są ultrakobiece! Kupujesz najlepszą lokówkę, przepytujesz mamę na okoliczność domowych sposobów kręcenia i co? I albo zostajesz z baranem na głowie, albo z ugniecionymi włosami jak po letniej burzy. Co poszło nie tak? Zapraszamy do anty poradnika!

Jak poprawnie kręcić włosy dermaestetic

Jedne włosy są bardziej podatne na skręt, inne mniej to szczera prawda. Jednak  do tego stanu rzeczy również się przyczyniamy. Włosy odżywione i nawilżone skręcą się lepiej! Pamiętajmy o tym w codziennej pielęgnacji. Nie zapominajmy o masce, odżywce, olejowaniu przed (olejki po mogą zniweczyć efekt) czy nafcie!

Mokre włosy

Grzech numer jeden. Myjesz głowę wieczorem i wpadasz na genialny pomysł zrobienia warkoczy i udania się w kierunku łóżka. Dlaczego to się nie uda? Jeśli jesteś posiadaczką długich włosów istnieje duże ryzyko, że rano obudzisz się z mokrymi puklami. Możliwe też, że skręt będzie zbyt mocny i „lalkowaty” a same włosy zwyczajnie się zniszczą. Zastosowanie lokówki lub prostownicy na mokrą czuprynę to już zabójstwo totalne. Jeśli decydujesz się na metodę wałki/warkocze/papiloty poczekaj aż włosy podeschną, nie będą ociekały woda, ale też nie będą całkowicie suche.

Produkty do stylizacji włosów

Im więcej drogeria dała tym lepiej! Niekoniecznie. Pianka utrwalająca i wydobywająca skręt włosów to świetne rozwiązanie pod warunkiem, że nie masz lekkiej ręki. Zbyt duża ilość produktu sprawi, że będziesz wyglądała jakby włosy nie widziały wody od kilku dni. Fryzura będzie oklapnięta, smętna i mało atrakcyjna – efekt odwrotny do zamierzonego. Uwaga! W przypadku stylizacji „na ciepło” nie zapominamy o termoochronie!

Właściwy rozmiar

Tyczy się to zarówno wałków, termoloków jak i lokówek. Marzysz o miękkich falach niczym dziewczyna z Kalifornii? Cóż jeśli masz włosy półdługie, niezbyt gęste i nieco zniszczone to może się nie udać. Mierzymy siły na zamiary. Struktura, kondycja i długość włosa nieco determinuje nam rozmiar „sprzętu” Mała średnica pomoże nam wyczarować spiralki niczym te od długopisów, świetne jeśli marzy nam się afro, a duża da efekt odbicia włosów lub miękkich fal.

W dobrą stronę

Nie ma nic gorszego, niż każdy lok idący swoją własną droga. Chaos jest świetny, gdy jest kontrolowany. Włosy – zwłaszcza przy twarzy – powinny zawijać się na zewnątrz, odsłaniając i uwypuklając to co najpiękniejsze! Fryzjerzy radzą aby pukle po prawej stronie kręcić w lewo, a po lewej w prawo, bez znaczenia, czy robisz to lokówką czy prostownicą.

Za grube pasma

Pośpiech nie jest złym doradcą, więc jeśli nie masz czasu, lepiej zepnij włosy w eleganckiego kucyka i odpuść sobie loki. Wybieranie zbyt grubych pasm „by było szybciej” to niezbyt dobry pomysł. Ciepło z prostownicy lub lokówki dotrze do nich nierównomiernie i skręt będzie nierówny. Włosy szybko oklapną i nie będą ozdobą. Pasma wydzielaj tak by były równe i niezbyt grube po podzieleniu głowy na sekcje. Nie przyciskaj tez końcówek zaciskiem, lepiej zainwestuj w specjalną rękawicę i nawijaj pasma dookoła grzałki.

Daj odpocząć

Nakręcasz, puszczasz, roztrzepujesz palcami i wychodzisz. A grawitacja robi swoje. Widziałaś kiedyś zdjęcia zza kulis pokazów Victoria Secret? Aniołki chodzą z pasmami podpiętymi wsuwkami. W jakim celu? Ich fryzjerzy dają im odpocząć i pozwalają ostygnąć przez minimum 10-15 minut. To gwarancja lepszego i bardziej trwałego skrętu!

 

Może Cię zainteresować: W jaki sposób dbać o włosy by były lśniące i pełne blasku, jak nakładać odżywki i maski oraz dlaczego takim hitem jest też keratyna opowie Daniel Rybaczek stylista fryzur salonu Bagatela.

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Pielęgnacja cery w samolocie

Nie lubisz latać samolotem? Twoja skóra również! Jednak i z jednej i z drugiej sytuacji można znaleźć wyjście. Problem aerodromofobii zostawimy specjalistom z zakresu psychologii my przedstawimy Wam garść porad z zakresu zdrowia i urody!

Jak pielęgnować skórę by nie była wysuszona na pokładzie samolotu

Czy widziałyście kiedykolwiek zdjęcia top modelek z lotniska? Ich cecha wspólna to zdecydowanie brak makijażu! Musicie uwierzyć, że zdecydowanie lepiej będziecie wyglądały saute niż z plamami po podkładzie oraz bronzerze i z oczami rozmazanej pandy. Powietrze, którym oddychamy w kabinie pasażerskiej przypomina to ze szczytu Rysów, powstałe na wskutek zmieszania tego z zewnątrz oraz wysoko przefiltrowanego i oczyszczonego powietrza kabinowego. Na pokładzie nieodłączna jest klimatyzacja. Skutek? Oczywiście wysuszenie!

Pielęgnacje na wysokościach warto zacząć wdrażać już kilka dni przed wylotem. Skóra potrzebuje jeszcze intensywniejszego nawilżenia niż zwykle. Stosuj mocno nawilżające maski, do zwykłego kremu dodaj wersję bardziej treściwą i pij dużo wody! A dzień przed podróżą dobrze się wyśpij.

Czy zwróciłaś kiedyś uwagę na fryzury stewardes? Najczęściej są to gładkie koki lub wysoko upięte klasyczny kucyki. Podróż z włosami rozpuszczonymi może skutkować wysuszonymi pasmami i naelektryzowaną „kopułą”. Nasza propozycja to wzięcie przykładu z personelu pokładowego. Warto również zabezpieczyć pasma olejkiem arganowym lub marula. Dodatkowo jeśli zdecydujesz się na warkocz, wygodnie się prześpisz a po wylądowaniu możesz go rozpuścić i cieszyć się delikatnymi falami.

Nie tylko modelki, ale stewardesy również polecają podróż bez makijażu. I nie ma znaczenia czy jest to lot godzinny czy trwający cały dzień. Jeśli po zejściu z pokładu musisz wyglądać dobrze, zrób delikatny makijaż niedługo przed lądowaniem. Pamiętaj, że w bagażu podręcznym mogą znajdować się kosmetyki w pojemniczkach do 100 mililitrów o łącznej pojemności nie większej niż litr.

Co jest absolutnym must have w samolocie?

Mini woda termalna i chusteczki do demakijażu. Błyskawiczne oczyszczanie i nawilżanie. Możesz zrobić własne chusteczki do demakijażu, do tego będzie potrzebne pół szklanki ciepłej wody, do której należy dodać dwie łyżki oleju kokosowego i łyżeczkę płynu do higieny intymnej. Roztworem należy zalać rozdzielone na listki i przekrojone na pół ręczniki papierowe. Nadmiar wody  należy odlać i gotowe. Demakijaż i nawilżanie w jednym!

Mając na uwadze wymogi bezpieczeństwa i Twój komfort zabierz ze sobą próbki i kosmetyki w saszetkach. Długa podróż to doskonały czas na maskę regenerująco-nawilżającą. Po zejściu z podkładu gładką, napiętą i nawilżoną skórę pod oczami zapewnią płatki kolagenowe. Badania mówią, że piloci i stewardesy to grupa zawodowa o zwiększonym ryzyku zachorowania na raka skóry, dlatego jeśli lecisz w ciagu dnia nie zapomnij o kosmetyku z filtrem. Wysuszone i spierzchnięte usta potrzebują solidnego nawilżenia i natłuszczenia. W tej kwestii najlepsze mogą okazać się rozwiązania powszechnie dostępne i na każdą kieszeń czyli maść witaminowa i wazelina.

Brak makijażu, nawilżająca bomba w postaci maseczki czy płatki kolagenowe to jedno, a drugie to to co jesz i pijesz na pokładzie samolotu. Nie od dziś wiadomo, że z cery można wyczytać to co jemy i pijemy. Bez soli można się obejść i chociaż na początku ścieżki rozwodowej wszystko wydaje się mdłe i nijakie. Jeśli orzeszki w panierce, słone paluszki i chipsy zamienisz na suszonek plasterki jabłek, bakalie i banany ominą Cię obrzęki i opuchlizna.

A tak naprawdę na wodzie opiera się wszystko! Na dużej wysokości w wysuszonej kabinie musisz mieć jej pod dostatkiem! Bo nawilżenie przede wszystkim płynie ze środka. Perspektywa „czegoś mocniejszego” jest bardzo kusząca, ale nie dość, że może przyprawić Cię o ból głowy to jeszcze o szarą i zmęczoną cerę.

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Zamknij
Zamknij

Zapisz się do naszego bezpłatnego newslettera!

Wyślemy Ci najnowsze artykuły i porady.

Konkursy + unikalne materiały tylko dla Czytelników newslettera

Dziękuję, jestem już zapisana