Kompleks małego członka – jak powiększyć penisa?

Penis dla mężczyzny jest prawdopodobnie jedną z najważniejszych części ciała, a kwestia jego rozmiaru jest dla szerokiego grona bardzo wrażliwą. Wielu panów nie jest zadowolonych z zastanej rzeczywistości i podejmuje decyzję o powiększeniu członka. Jakie możliwości oferuje dzisiejsza medycyna? Przyjrzymy się dwóm najpopularniejszym metodom.

sposoby na powiększenie penisa dermaestetic

Rozmiar penisa jest jedną z najdelikatniejszych spraw dla mężczyzny. Wielu z nich odczuwa kompleks małego członka, co znajduje odzwierciedlenie we wpisywanych hasłach w wyszukiwarkę Google – najczęściej męskie palce wystukują zapytanie „jak mogę powiększyć penisa”. Metod jest wiele – począwszy na tabletkach i kremach, na zabiegach chirurgicznych kończąc. Farmakologiczne metody często nie przynoszą oczekiwanych rezultatów, a nawet mogą w pewnych przypadkach stanowić zagrożenie dla płodności. Z kolei operacje niosą ze sobą ryzyko i dużą inwazyjność, które do wabików nie należą, a i prawdopodobieństwo niepowodzenia przy tego typu zabiegach jest spore. Dużo bardziej bezpieczne i skuteczne są dwie inne metody, których popularność zdaje się stale rosnąć i które opiszemy pokrótce poniżej.

Znany już bardzo dobrze kwas hialuronowy po raz kolejny potwierdza, że nie ma sobie równych. Z jego pomocą możliwe jest wydłużenie i pogrubienie męskiego członka, i to natychmiast po podaniu żelowego preparatu. Kwas hialuronowy naturalnie występuje w naszym organizmie, co tylko potwierdza bezpieczeństwo zabiegu.

Zabieg przeprowadzany jest w warunkach ambulatoryjnych, w znieczuleniu miejscowym, dlatego jest całkowicie bezbolesny dla pacjenta. Preparat na bazie kwasu hialuronowego wstrzykiwany jest za pomocą kaniuli, czyli bardzo cienkiej igły. Całość trwa około 1 godziny, a rezultatem zabiegu jest zwiększenie długości penisa średnio o 1-3 cm oraz pogrubienie go o 2-5 cm (efekt końcowy zależy od pierwotnej wielkości penisa). W pierwszych 7-14 dniach może być obecny obrzęk, co nie powinno być sygnałem do niepokoju.

Efekty zabiegu mają swoją terminowość, jednak utrzymują się przez stosunkowo długi okres – nawet przez 2 lata. Nie ma żadnych przeciwskazań, aby zabiegowi poddać się ponownie. Koniecznie zobacz najczęściej zadawane pytania dotyczące powiększenia penisa (kliknij tu)

 

Drugą zyskującą na popularności metodą jest powiększanie penisa poprzez wykorzystanie własnej tkanki tłuszczowej pacjenta. Tkanka tłuszczowa pobierana jest najczęściej z zewnętrznych powierzchni ud lub bioder podczas procedury liposukcji, a następnie wszczepiana do penisa za pomocą kaniul – elastycznych i tępo zakończonych igieł. Uważana jest za prosty w zastosowaniu, bardzo bezpieczny rodzaj wypełniacza. W związku z jej pełną kompatybilnością z organizmem pacjenta, wykluczane są negatywne reakcje ze strony organizmu.

Zabieg wykonywany jest w znieczuleniu miejscowym, dlatego jest bezbolesny dla pacjenta. Trwa zwykle około 1 godziny. Efektem obserwowalnym zaraz po zabiegu jest powiększenie obwodu penisa nawet o 50% i długości o ok. 10-20%. Rezultat utrzymuje się 1-3 lata. Nierzadko dla podtrzymania efektów zabiegu dodatkowo wspomaga się go komórkami macierzystymi. Po zabiegu może wystąpić obrzęk, zaczerwienienie czy siniaki, które ustępują w ciągu kilku dni.

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz

5 zabiegów na twarz, które możesz wykonać latem

kąPo zabiegu kosmetycznym skóra jest nierzadko podrażniona i piekąca, co czyni ją bardziej wrażliwą na działanie słońca. W związku z tym świat medycyny estetycznej przestrzega przed wykonywaniem niektórych zabiegów w okresie palącego słońca. Na jakie więc zabiegi możemy sobie pozwolić? Które gwarantują bezpieczeństwo nawet latem?

jakie zabiegi na twarz można wykonać latem

Lato to czas, w którym należy być szczególnie ostrożnym. Niektóre zabiegi medycyny estetycznej, które chętnie wykonujemy zimą, nie są już dla nas dostępne w gorącym okresie. Kąpiele słoneczne przy nieostrożnym zachowaniu, mogą być nieprzyjemne w skutkach, i mowa tu nie tylko o zaczerwienionej i piekącej skórze. Promienie słonecznie silnie oddziałujące na skórę poddaną uprzednio zabiegowi, mogą doprowadzić do powikłań, takich jak przebarwienia skóry czy zwiększone ryzyko oparzeń.

Mitem jest jednak przekonanie, iż latem jesteśmy pozbawieni jakichkolwiek rozwiązań pielęgnacyjnych z zakresu medycyny estetycznej. Owszem, lista dostępnych zabiegów jest krótsza, jednak mimo wszystko nadal pokaźna. Dziś przedstawimy pięć najpopularniejszych zabiegów, które bez obaw można wykonać latem. Przebarwieniom mówimy stop!

 

  1. Dermapen

Wśród najpopularniejszych zabiegów na twarz Dermapen od kilku lat wiedzie prym. Nie bez powodu jest tak chętnie wybierany przez Polki. Sekret jego działania tkwi w systemie pulsujących igieł, które dokonując mikrouszkodzeń stymulują skórę do zwiększonej produkcji elastyny i kolagenu. Zabieg z użyciem tego urządzenia przynosi spektakularne efekty, które możliwe są do osiągnięcia dzięki możliwości wprowadzenia poprzez wytworzone kanały substancji czynnych, np. kwasu hialuronowego czy koktajlu witaminowego. Cera zyskuje wyrównany koloryt, a twarz wygląda na zdecydowanie młodszą. Przy tym wszystkim zabieg jest prosty w wykonaniu, krótki i mało inwazyjny. Na lato jak znalazł! Zainteresował Cię zabieg z użyciem urządzenia Dermapen? Przeczytaj o nim więcej tutaj!

  1. Zabiegi redukujące zmarszczki z użyciem toksyny botulinowej (botoks)

Wszystkie wypełniacze oraz inne zabiegi, w których główną rolę odgrywa igła, są dozwolone niezależnie od pory roku. Bez żadnych przeciwwskazań w okresie letnim można poddać się ostrzyknięciom z użyciem popularnego botoksu. Toksyna botulinowa wygładzi skórę, a także odejmie lat dzięki redukcji zmarszczek. Przez pierwsze kilka dni mogą być widoczne delikatne ślady po nakłuciach, a także zaczerwienienia, dlatego radzimy wykonanie zabiegu co najmniej tydzień przed zaplanowanym wyjazdem wypoczynkowym. Poznaj plusy i minusy stosowania botoksu – czytaj tutaj.

  1. Radiesse

Radiesse to jeden z najbezpieczniejszych wypełniaczy, którego cechą szczególną jest dwukrotnie dłuższy okres utrzymywania się efektów w porównaniu do kwasu hialuronowego. Zabieg z jego wykorzystaniem pozwala na przywrócenie twarzy pożądanego kształtu litery V. Tak jak w przypadku botoksu, zalecamy wykonanie zabiegu z pewną rezerwą czasową, pozwalającą na ustąpienie obrzęku czy zaczerwienienia, które są często nieodłącznymi towarzyszami zabiegów z użyciem igły. Chcesz dowiedzieć się więcej na temat tego zabiegu? Zajrzyj tutaj!

  1. Mezoterapia osoczem bogatopłytkowym

Wampirzy lifting jest kolejnym zabiegiem, który znalazł się na naszej liście. Młodzieńcza witalność, gładka i jędrna skóra? Wykorzystaj do tego swoją własną krew! Osocze uzyskiwane z krwi działa jak najlepsze zabiegi z gamy medycyny estetycznej. Bogate w czynnik wzrostu, powoduje stymulację komórek macierzystych do regeneracji. Ostrzykując odpowiednie warstwy skóry osoczem bogatopłytkowym możliwe jest pobudzenia fibroblastów do produkcji nowego kolagenu. Może brzmi to nieco strasznie, jednak efekty powinny przekonać niejednego sceptyka.

  1. PQ-Age

O ile przed głębokimi peelingami chemicznymi wykonywanymi latem przestrzegają wszyscy eksperci, o tyle PQ-Age jest wyjątkiem od tej reguły. To jeden z niewielu peelingów, który bez przeszkód może być wykonywany nawet latem, bez ryzyka wystąpienia fotouczulenia. Zabieg dogłębnie stymuluje skórę, nie wywołując przy tym jej złuszczenia. Już po pierwszym peelingu można zaobserwować wygładzenie i nawilżenie skóry, a także redukcję przebarwień. Peeling działa intensywnie, ale w sposób delikatny. Polecamy przed letnimi wojażami! Więcej informacji o przebiegu i efektach zabiegu znajdziesz tutaj. Zobacz co na temat PQ-Age mówi Natalia Klimas – klik

 

 

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz

Natalia Klimas – jakie zabiegi poleca, czym dla niej jest moda i kobiecość

Natalia Klimas wulkan pozytywnej energii, bije od niej niesamowita radość. Ma poczucie humoru, jest wyluzowana, a przy tym niesamowicie inteligentna. To piękna kobieta, z dystansem do siebie. Jak dba o urodę, dlaczego została aktorką i za co ceni kobiety o tym opowiedziała w wywiadzie dla portalu Derma Estetic

Natalia Klimas wywiad
źródło: instagram NataliaKlimas/Instyle

Justyna Gawryś: Mając 19 lat wyjechałaś do Stanów by studiować aktorstwo. W wielu wywiadach ten wątek został poruszony dlatego nie chcę tego powielać natomiast interesuje mnie zupełnie coś innego. Czego nauczyłaś się od mieszkanek Nowego Jorku jeżeli chodzi o dbanie o urodę. Czy Amerykanki dbają o siebie inaczej niż Polki?

Natalia Klimas: Mam wrażenie, że Amerykanki są  bardziej zdeterminowane i panuje u nich jeszcze większa obsesja na punkcie urody niż u nas, przynajmniej tak jest na Manhatanie. Mają bzika na punkcie zdrowego jedzenia, ciągle ćwiczą jogę, biegają. Presja jest ogromna, a już zwłaszcza w środowisku show biznesu.

Justyna Gawryś: Czy posiadasz swój kosmetyczny must have?

Natalia Klimas: Tak. Jest to krem na noc Princess Academy, który ma niesamowite stężenie kwasu hialuronowego i bardzo intensywnie nawilża. Dosyć dużo podróżuję więc moja cera jest narażona na przesuszanie. Ponadto staram się pić dużo wody.

Justyna Gawryś: Tym kremem mnie zaciekawiłaś? A pozostałe kosmetyki? Co jeszcze kryje się na Twojej półce?

Natalia Klimas: Uwielbiam  Soothing Recovery Essence również z linii Princess Academy. W lato zwłaszcza zawsze pamiętam aby mieć w lodówce wodę marki Voda, ma w sobie kolagen i jest pyszna! No i nie rozstaję się z moją ukochaną czerwoną szminką. Bardzo lubię szminkę Mac.

Justyna Gawryś: Jakie zapachy lubi Natalia Klimas?

Natalia Klimas: Diptyque Philosykos! Pachnie figą, jest dość ciężki, bardzo oryginalny. Czuję się nosząc te perfumy ,jak kobieta absolutnie luksusowa!

Justyna Gawryś: Wróćmy na moment do Princess Academy. Słyszałam, że wykonujesz zabieg, który się nazywa PQ-Age. Co o nim sądzisz?

Natalia Klimas: Bardzo polecam zabieg PQ Age! Wspaniale reguluje wydzielanie sebum, a więc zapobiega wypryskom, a dodatkowo rozjaśnia wszelkie przebarwienia. Dodatkowo co w nim jest fajne to to, że od razu po zabiegu wychodzisz bez żadnego zaczerwienienia, nie łuszczysz się, jak jest w przypadku innych peelingów, a skóra jest nawilżona i rumiana. Można do razu ruszać w miasto.

Justyna Gawryś: A po kilku dniach od zabiegu jak wygląda skóra?

Natalia Klimas: Po ok. 2 dniach skóra jest cudownie rozświetlona, pory są zmniejszone. Uważam, że ten zabieg jest świetny, nie boli i trwa krótko. Wykonałam serię 5 zabiegów i jestem zachwycona. Uwielbiam kosmetolog Karolinę Basiewicz z Princess Academy, co też dodatkowo sprawia, że wracam tam z chęcią.

Natalia Klimas jakie zabiegi wykonuje
źródło: instagram NataliaKlimas/Instyle

Justyna Gawryś: Powiedziałaś, że korzystałaś z innych zabiegów czy w ogóle korzystałaś z zabiegów medycyny estetycznej?

Natalia Klimas: Nie, jeżeli chodzi o twarz, na razie nie, ale absolutnie jej nie wykluczam. Uważam, że wszystko jest dla ludzi. Natomiast robię koktajle witaminowe w postaci mezoterapii na włosy. Mezoterapię Hair+Revitalizing Croma w Princess Academy wykonywała mi dr Beata Adamczyk i rzeczywiście wzmocniła moje włosy.

Justyna Gawryś: Właśnie chciałam Ci powiedzieć, że każdy się zachwyca Twoimi włosami. Wszyscy mówią, że masz piękne, cudowne włosy. Tak miało brzmieć moje kolejne pytanie – jak Ty to robisz? – ubiegłaś mnie (śmiech).

Natalia Klimas: (Śmiech) Bardzo Ci dziękuję, ale z natury mam raczej słowiańskie włosy, bardzo delkatne. Natomiast mezoterapia rzeczywiście mi pomogła . Włosy są zdecydowanie zdrowsze, mocniejsze i ładniej się układają. Również wykonałam serię zabiegów mezoterapii by uzyskać zadawalający mnie rezultat.

Justyna Gawryś: Co w Twoim przypadku jest ważniejsze: ubranie, czy nieskazitelna cera, zadbane dłonie, włosy, paznokcie?

Natalia KlimasNatalia Klimas: Hmmm jednak zadbana cera i zrobione paznokcie. Współpracuję z salonem Hair & Nail Concept na Marynarskiej i często tam wpadam na manicure, od razu czuję się zadbana i czysta.

Justyna Gawryś: O czym marzyłaś jak byłaś dzieckiem?

Natalia Klimas: O tym by zostać baletnicą. Jako dziecko tańczyłam i śpiewałam w teatrze muzycznym. Natmiast szybko się okazało, że jestem za wysoka na baletnicę (śmiech) i padlo na aktorstwo.

Justyna Gawryś: Ile masz wzrostu?

Natalia Klimas: 173 cm i na tancerkę to niestety za dużo.

Justyna Gawryś: Więc skoro miał być balet jak zrodził się pomysł bycia aktorką? Czy aktorstwo to w pewien sposób rodzaj misji czy to tylko jeden z zawodów?

Natalia Klimas: W moim przypadku odbyło się to zupełnie naturalnie. Raz, że teatr muzyczny do którego chodziłam od 8 roku życia przez dobrych kilka lat. Występowaliśmy w Teatrze Nowym, na Sali Kongresowej, w Teatrze Żydowskim, także jak na dzieci to poważna sprawa. Oprócz tańca i śpiewu były również przedstawienia teatralne dla dzieci. Później by się urwać z lekcji poszłam na Konkurs Recytatorski Warszawska Syrenka i tak się stało, że go wygrałam (śmiech). Nagle poczułam, że jestem w czymś dobra.

Justyna Gawryś: Lubisz modę? Czy strój jest maską, którą przywdziewamy każdego dnia tak jak aktorstwo? Czy to jest zupełnie coś innego?

Natalia Klimas: Hmm… nie, moda mnie nie za bardzo interesuje. Podziwiam ludzi, którzy potrafią się bawić modą, fascynują się nią i znają się na niej. Raczej ubieram się po to by się upiększyć, żeby poprawić proporcje, żeby ukryć to czego nie lubię, a wyeksponować to co lubię. Bardziej w takim sensie. Ubieram się żeby siebie pokazać, dla mnie ważniejsza jest kobieta aniżeli strój.

Justyna Gawryś: Ale ubierasz się dla kobiet, czy dla mężczyzn?

Natalia Klimas: To dobre pytanie. W sumie jestem chyba jednak typem ubierajacym się dla innych kobiet. Ale na co dzień często nie mam czasu się do tego przyłożyć, wszystko w biegu i ważne żeby było wygodnie. Podziwiam kobiety, które od rana do wieczora biegają w szpilkach, ja bym nie potrafiła! Wskakuję w dżinsy, trampki i biegnę (śmiech).

Justyna Gawryś: Ubierasz się w sieciówkach czy wybierasz drogie marki?

Natalia Klimas: Mieszam. Po pierwsze kupowanie wszystkiego drogiego jest moim zdaniem nierozsądne, zwłaszcza w dzisiejszych czasach. Faktycznie raz na jakiś czas wydam więcej na buty, torebkę albo kurtkę skórzaną. Ostatnio zrobiłam sobie taki prezent i kupiłam spodnie skórzane Saint Laurent, będę je miala na lata. Co jakiś czas robię sobie taki prezent, natomiast generalnie staram się być mądra i rozsądna w kwestii zakupów.

Natalia Klimas razem z mamą Joanną Klimas
źródło: instagram NataliaKlimas

Justyna Gawryś: Zatem masz swojego ulubionego projektanta, jeżeli tak to kto to jest i za co go cenisz?

Natalia Klimas: Moim ulubionym projektantem jest moja mama, Joanna Klimas (śmiech), zdecydowanie. Dlaczego? Dlatego, że szyje rzeczy, w których wyglądam dobrze i zgrabnie przynajmniej tak myślę (śmiech). Po prostu wie o co chodzi i za to ją kocham. Ona ma tak wyrobione oko, wie jak ubrać kobietę by wyglądała jak najszczuplej, jak najdłużej, najbardziej twarzowo, świeżo, imłodo. Także zdecydowanie mama.

Justyna Gawryś: Skoro wspomniałaś o swojej mamie to jakie wskazówki dała Ci Twoja mama w kwestii dbania o siebie, o urodę, o kobiecość?

Natalia Klimas: Wiesz moja mama nigdy nie dawała takich wskazówek, nigdy nie mówiła co robić. Natomiast reprezentuje sobą taką klasę i szyk. Lubię myśleć, że może troszeczkę odziedziczyłam tego po niej. Wiesz dzieci naśladują rodziców świadomie, czy też nieświadomie, ale naśladują. Ona zawsze się fajnie ubierała. Pamiętam jak jeszcze byłam mała, zawsze przywoziła rzeczy z Londynu, miała taki smaczek i wyczucie. I tak już pozostało.

Justyna Gawryś: Jaki typ kobiecości jest Ci najbliższy?

Natalia Klimas: Dobre pytanie. Podziwiam kobiety starsze, które nadal wyglądają pięknie. Uważam, że wygląć pięknie mając 25-35 lat to żadna sztuka. Sztuką jest wyglądać tak jak Danuta Stenka, mając te 50 lat, albo tak jak Julianne Moore. Pod tym względem moja mama też jest wzorem. Uważam, że starzeje się z godnością i klasą. Młoda i piękna? Nuda! Starsza i piękna? Szacunek i podziw.

Justyna Gawryś: Uważasz, że kobiecość się dziedziczy, czy musimy się jej nauczyć?

Natalia Klimas: Myślę, że trochę tego i trochę tego. Są kobiety, które się tego uczą i potrafią się wyrobić, i to jest bardzo fajne. A niektóre się po prostu z tym rodzą.

Justyna Gawryś: Czy Natalia Klimas jest feministką?

Natalia Klimas: Feministką? Trudne pytanie. Pewnie nie jestem, ale myślę często jak feministka. Niestety uważam, że nadal jest niesprawiedliwie pod wieloma względami. To trudny i skomplikowany temat.

Justyna Gawryś: W którymś z wywiadów powiedziałaś “lubię zmarszczki wokół oczu, które nadają kobietom charakteru, lubię piegi na nosie”, a czego w sobie nie lubisz?

Natalia Klimas: Nie będę opowiadała o tym czego w sobie nie lubię (śmiech).

Justyna Gawryś: Zatem masz jakieś wady (śmiech)?

Natalia Klimas: Mam mnóstwo wad, jak każdy, ale nie lubię o nich opowiadać bo liczę na to, że nikt ich nie zauważy (śmiech).

Justyna Gawryś: Dziękuję Ci za tą miłą chwilę w ciągu dnia.

Natalia Klimas: Ja również

 

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz
Zamknij
Zamknij

Zapisz się do naszego bezpłatnego newslettera!

Wyślemy Ci najnowsze artykuły i porady.

Konkursy + unikalne materiały tylko dla Czytelników newslettera

Dziękuję, jestem już zapisana