Ginekomastia – problem piersi kobiecej u mężczyzny

Ginekomastia, czyli tzw. pierś kobieca u mężczyzn to dość częsty i wstydliwy dla panów problem.    Przerost tkanki piersiowej może dotyczyć zarówno jednej, jak i obu piersi. Skąd się bierze ginekomastia u mężczyzn i jak można ją leczyć?

photo: surgery1day.pl

Ginekomastia u mężczyzn

Ginekomastia jest wynikiem wzrostu objętości gruczołu piersiowego. Wyróżnia się pewne okresy w życiu mężczyzn, gdy jest ona przejściowym stanem fizjologicznym związanym ze zmianami hormonalnymi. Należą do nich: okres niemowlęcy, okres dorastania oraz starość. Po 65 r. ż. ginekomastia występuję u ok. 30% panów.

Może zainteresuje Cię również temat: 

ginekomastia – rozpoznanie

Wyróżniane są dwa rodzaje ginekomiastii:

  • ginekomastia rzekoma
  • ginekomastia prawdziwa.

Ginekomastia rzekoma to symetryczne zwiększenie się objętości męskiej piersi, będące wynikiem  odkładania się tłuszczu, a nie powiększeniem się gruczołu piersiowego. W ginekomastii rzekomej pierś jest miękka, natomiast w ginekomastii prawdziwej wyczuwa się twardy gruczoł piersiowy. Bardzo ważne jest zatem odpowiednie rozpoznanie ginekomastii.

Co do zasady uważa się, że grubość gruczołu piersiowego u mężczyzny przekraczający 2 cm stanowi kryterium niezbędne do rozpoznania ginekomastii. Diagnostyka schorzenia oparta jest na wywiadzie z pacjentem, badaniem organoleptycznym piersi, a także badaniami dodatkowymi, w tym m.in. ultrasonografia piersi.

ginekomastia leczenie

W ginekomastii rzekomej zaleca się odsysanie tkanki tłuszczowej, natomiast w przypadku ginekomastii prawdziwej wskazane jest chirurgiczne usunięcie gruczołu.

W przypadku zabiegu chirurgicznego zazwyczaj wykonuje się cięcie wzdłuż dolnego półobwodu kompleksu brodawka/otoczka. Po zabiegu powstaje mało widoczna blizna.

W sytuacji, gdy u pacjenta występuje duża ginekomastia z nadmiarem wiotkiej skóry, niezbędne jest również – poza usunięciem gruczołu – usunięcie nadmiaru skóry.  Natomiast w przypadku ginekomastii olbrzymiej wskazana jest amputacja piersi i przeszczep kompleksu brodawka otoczka.

ginekomastia – zalecenia po zabiegu

Ginekomastia jest przeprowadzana w znieczuleniu ogólnym lub miejscowym.  Na miejsca nacięć chirurgicznych na skórze zakładane są szwy i opatrunek. Dzień po zabiegu wyjmowane są dreny, zmieniony zostaje opatrunek i zakładane jest specjalne ubranie uciskowe, które pacjent powinien nosić przez 1 miesiąc. Przez pierwszy tydzień po zabiegu ginekomastia pacjent nie może pracować, a ruchy rękami należy ograniczyć tylko do niezbędnych czynności życiowych. Po 7 dniach przeprowadzane jest badanie kontrolne i zdejmowane są szwy. Po tygodniu można wrócić do pracy umysłowej, natomiast większe wysiłki fizyczne są dozwolone dopiero po 1 miesiącu od przeprowadzenia operacji ginekomastia.

ginekomastia cena

Ginekomastia to zabieg chirurgiczny, którego cena waha się w zależności od kliniki i województwa od 5.000 do 9.000 złotych.

Pamiętaj!

Bardzo ważne jest, aby korzystać z usług profesjonalnej kliniki, upewnić się czy lekarz, do którego się zgłosiłeś posiada specjalizację z chirurgii plastycznej i specjalizuje się w zabiegu, który będzie przeprowadzał. Warto zajrzeć na stronę Polskiego Towarzystwa Chirurgii Plastycznej, Rekonstrukcyjnej i Estetycznej, by mieć pewność jakie kwalifikacje posiada dany lekarz.

Artykuł opracowany na podstawie wykładu Dr n.med. Lubomira Lembasa: Męska klatka piersiowa – element piękna i seksualności, który został wygłoszony podczas XVII Międzynarodowego Kongresu Medycyny Estetycznej i Anti-Aging

Przeczytaj również:

 

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz

Padł kolejny rekord! Za nami XVII Międzynarodowy Kongres Medycyny Estetycznej i Anti-Aging

Nowe aspekty najpopularniejszych zabiegów, innowacyjne technologie i produkty, światowe marki i najlepsi specjaliści – za nami kolejna odsłona największego w tej części Europy wydarzenia poświęconego medycynie estetycznej. Program XVII Międzynarodowego Kongresu Medycyny Estetycznej i Anti-Aging to szeroki przegląd najważniejszych w branży trendów i nowe spojrzenie na dobrze znane zagadnienia.

Tegoroczny Międzynarodowy Kongres Medycyny Estetycznej i Anti-Aging odbył się w dniach 6-8 października w Warszawie w Hotelu Hilton – była to już XVII edycja wydarzenia, które w trakcie 20 lat swojej historii stało się ważnym punktem w kalendarzu branży medycyny estetycznej i przeciwstarzeniowej. Tegoroczny Kongres zgromadził rekordową liczbę uczestników – ponad 970 lekarzy, 77 wystawców, 36 warsztatów i 29 sesji, podczas których wystąpiło blisko 100 wybitnych prelegentów z kraju i zagranicy.

Dzień I

Pierwszy dzień Kongresu w dużym stopniu poświęcono toksynie botulinowej – ten popularny preparat obchodzi 25-lecie stosowania w medycynie estetycznej. W tym czasie botoks stał się niemal symbolem działań z zakresu anti-aging – zarówno w dobrym, jak i złym znaczeniu. Poruszający ten temat prelegenci (m.in. Andy Pickett, Ivan Iozzo) opowiedzieli, w jaki sposób ta silna trucizna została adaptowana do świata medycyny estetycznej, do czego współcześnie można jej używać oraz jakie niesie korzyści i zagrożenia. Ponadto poruszono zagadnienia związane z wykorzystywaniem toksyny botulinowej w prewencji i korekcji związanych z wiekiem zmian w kręgosłupie szyjnym i piersiowym, leczeniem migreny i nadpotliwości.

Poznajcie również zastosowanie toksyny poza twarzą – artykuł powstał po zeszłorocznym Kongresie Medycyny Estetycznej i Anti-Aging

Medycyna anti-aging to szeroko pojęty temat, który był zresztą obecny podczas całego dnia, m.in. poprzez tematykę wpływu flory bakteryjnej na funkcjonowanie organizmu. W trakcie sesji „Medycyna anti-aging” zastanowiono się nad genetyką – jej wpływem na nasze funkcjonowanie i długość życia oraz tym, na ile genetyka może być użyteczna np. w dietetyce.

Ponadto piątkowy program objął zagadnienia związane z wykonywaniem zabiegów w trudnych i delikatnych okolicach oczu i nosa, niechirurgiczną redukcją tkanki tłuszczowej i możliwościami jej wykorzystania w zabiegach wypełniających oraz problemami dermatologicznymi.

Dzień II

Kolejny dzień Kongresu był okazją do pogłębienia wiedzy z zakresu technik odmładzania i modelowania ciała, w tym technologii HIFU, radiofrekwencji czy zastosowania technologii 3D w diagnostyce, prognozach medycyny estetycznej i chirurgii plastycznej. Istotną częścią wykładów były tematy z zakresu ginekologii estetycznej, która na polskim rynku dopiero zyskuje popularność wśród pacjentów.

Zachęcamy do zapoznania się z recenzją z zabiegu HIFU

Drugim ważnym tematem tego dnia były działania odmładzające i modelujące twarz – od wypełniaczy, przez nici liftingujące, po lasery. Dla praktyków z pewnością interesujący okazał się blok tematyczny poświęcony iniekcyjnym procedurom odmładzającym, w którym m.in. porównane zostały możliwości zastosowania wypełniaczy i własnego tłuszczu pacjenta.

Często pomijani, ale stanowiący coraz większe grono pacjentów gabinetów medycyny estetycznej panowie byli przedmiotem specjalnego panelu, w którym wybitni specjaliści (m.in. dr Bob Khanna, Joan Vandeputte, Lubomir Lembas) poruszali tematy ściśle związane ze specyfiką zabiegów u mężczyzn, m.in.: powiększanie penisa i modelowanie klatki piersiowej.

Nie zabrakło też metod leczenia powikłań związanych z zabiegami estetycznymi i chirurgicznymi, m.in. po wypełniaczach, mezoterapii czy słynnych niciach.

Dzień III

Niedziela, ostatni dzień Kongresu, pozwolił przybliżyć uczestnikom informacje dotyczące substancji autologicznych, w szczególności komórek macierzystych i czynników wzrostu, stosowanych w zabiegach odmładzających i w medycynie regeneracyjnej.

Również flebologia znalazła ważne miejsce w programie. Lekarze na co dzień zajmujący się tą dziedziną medycyny (m.in. dr Vadim Bogachev, Zbigniew Rybak) opowiedzieli o zabiegach likwidujących poszerzone naczynia wokół oczu i na twarzy, mapowaniu patologii żylnej techniką ultrasonografii czy nowych technikach wizualizacji naczyń żylnych.

Na zakończenie Kongresu specjaliści zajęli się kwestią leczenia łysienia za pomocą mezoterapii i różnych technik przeszczepu włosów. Omówione zostały także najczęstsze kontrowersje dotyczące zabiegów mających na celu przywrócenie gęstości i zdrowia włosów.

Nowe tematy, sprawdzone formuły

Każda edycja Kongresu Medycyny Estetycznej i Anti-Aging porusza najważniejsze, najnowsze i najbardziej aktualne tematy dotyczące rynku. W tym roku, podobnie jak w poprzednim, wykorzystane zostały do tego sprawdzone formuły nie tylko wykładów i warsztatów, ale także obrad okrągłego stołu i tzw. boxing ring, w którym przeciwnicy i zwolennicy danego zabiegu czy technologii wymieniali się argumentami za i przeciw.

Medycyna estetyczna to najdynamiczniej rozwijająca się gałąź medycyny, przyciągająca lekarzy i naukowców z wielu dziedzin, odpowiadająca na potrzeby ogromnej liczby osób chcących przeciwdziałać skutkom starzenia i pielęgnować zdrowy styl życia. Ważne jest, aby w ogromie informacji, które codziennie zalewają ten rynek, odnaleźć to, co najważniejsze i najcenniejsze. Potrzeba ciągłego zdobywania wiedzy i doskonalenia swoich umiejętności jest naszą główną motywacją do organizowania rokrocznie Międzynarodowego Kongresu Medycyny Estetycznej i Anti-Aging.” – podsumowuje dr Andrzej Ignaciuk, prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Estetycznej i Anti-Aging.

 

 

 

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz

Stanowisko PTD w sprawie wykonywania zabiegów z zakresu medycyny estetycznej

W związku z nasilającym się w ostatnich latach zjawiskiem wykonywania w Polsce zabiegów lekarskich z zakresu dermatologii estetycznej i szeroko rozumianej medycyny estetycznej przez osoby bez wykształcenia lekarskiego widzimy pilną konieczność wprowadzenia nowych uregulowań prawnych w celu ochrony osób poddających się takim zabiegom przed ryzykiem utraty zdrowia i życia jako konsekwencjami nieumiejętnego wykonywania zabiegów przez osoby bez odpowiednich uprawnień.

STANOWISKO POLSKIEGO TOWARZYSTWA DERMATOLOGICZNEGO w sprawie wykonywania zabiegów z zakresu medycyny estetycznej oraz diagnostyki i leczenia chorób dermatologicznych przez osoby nieposiadające wykształcenia lekarskiego

W związku z nasilającym się w ostatnich latach zjawiskiem wykonywania w Polsce zabiegów lekarskich z zakresu dermatologii estetycznej i szeroko rozumianej medycyny estetycznej przez osoby bez wykształcenia lekarskiego widzimy pilną konieczność wprowadzenia nowych uregulowań prawnych w celu ochrony osób poddających się takim zabiegom przed ryzykiem utraty zdrowia i życia jako konsekwencjami nieumiejętnego wykonywania zabiegów przez osoby bez odpowiednich uprawnień.

Żadne krótkie szkolenie, nawet zakończone otrzymaniem „certyfikatu”, nie zastępuje wiedzy i umiejętności zdobytych przez 6 lat studiów lekarskich i – w przypadku specjalistów dermatologów-wenerologów – przez dodatkowe 5 lat szkolenia specjalizacyjnego. Jedynym legalnym dokumentem upoważniającym do udzielania świadczeń lekarskich jest prawo wykonywania zawodu lekarza. Inne „certyfikaty” potwierdzające nabycie umiejętności wykonywania zabiegowych procedur dermatologii estetycznej, uzyskane przez osoby niebędące lekarzami, nie są legalne w świetle obowiązujących przepisów prawa.

Przypomnieć należy, że wykonywanie zabiegów z zakresu dermatologii i medycyny estetycznej z użyciem głębokich peelingów, mezoterapii igłowej, stosowanie wypełniaczy, toksyny botulinowej, osocza bogatopłytkowego, nici liftingujących, krioterapii, elektroterapii i laseroterapii (z wyjątkiem laserów biostymulujących i niskoenergetycznych) to świadczenia medyczne (zabiegi lekarskie), a nie kosmetyczne.

Zabiegi, o których mowa wyżej, nie mogą być zakwalifikowane jako zabiegi kosmetyczne z wielu powodów. Po pierwsze stosowane przy ich wykonywaniu preparaty są leki lub wyrobami medycznymi w rozumieniu przepisów ustawy 6 września 2001r. Prawo farmaceutyczne ( Dz.U.2016.2142 t.j. z dnia 23.12.2016r) i ustawy z dnia 20 maja 2010 o wyrobach medycznych (Dz.U. 2017.211. t.j. z dnia 03.02.2017 r.). Natomiast zasady pobierania krwi i jej składników (osocze bogatopłytkowe) regulują przepisy ustawy z dnia 22 sierpnia 1997r. o publicznej służbie krwi (Dz. U. 2014 332. t.j. z dnia 10.03.2014r.). Z przepisów tej ostatniej ustawy wynika, że ustawodawca nie przewidział możliwości pobierania krwi do celu wykorzystania w zabiegach kosmetycznych, a wyłącznie w celach medycznych.

Ustawodawca traktuje również toksynę botulinową jako lek wydawany z przepisu lekarza na receptę, tak więc jego podanie ma charakter świadczenia medycznego. Osoba nie będąca lekarzem nie może legalnie wejść w posiadanie toksyny botulinowej. Z powyższego wynika, że jeżeli ten produkt leczniczy (toksyna botulinowa) jest stosowana do wykonywania zabiegów przez osoby inne niż lekarze, to ma to miejsce z naruszeniem obowiązujących przepisów prawa. Również niezgodne z prawem jest odsprzedawanie i oddawanie osobie innej niż lekarz toksyny botulinowej.

Preparaty kwasu hialuronowego i inne substancje z grupy tzw. wypełniaczy są wstrzykiwanymi implantami służącymi do przywracania objętości tkanek i klasyfikowane zgodnie z rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 5 listopada 2010 r. w sprawie klasyfikowania wyrobów medycznych (Dz. U. 2010. 215. 1416 z dnia 16.11.2010r.) do klasy III pod względem ryzyka ich stosowania. Do klasy tej zalicza się inwazyjne wyroby medyczne, w tym np. chirurgiczne inwazyjne wyroby medyczne przeznaczone do chwilowego oraz do krótkotrwałego użytku, jak np. implanty tkankowe. Zgodnie z art. 2 ust. 1 pkt 38 ustawy o wyrobach medycznych wyrób medyczny to narzędzie, przyrząd, urządzenie, oprogramowanie, materiał lub inny artykuł, stosowany samodzielnie lub w połączeniu, w tym z oprogramowaniem przeznaczonym przez jego wytwórcę do używania specjalnie w celach diagnostycznych lub terapeutycznych i niezbędnym do jego właściwego stosowania, przeznaczony przez wytwórcę do stosowania u ludzi w celach medycznych. Zgodnie z art. 90 ust. 1 tej ustawy wyrób powinien być właściwie dostarczony, prawidłowo zainstalowany i utrzymywany oraz używany zgodnie z przewidzianym zastosowaniem, a użytkownik wyrobu jest zobowiązany do przestrzegania instrukcji używania. Zapisy wymienionej wyżej ustawy nadal (pomimo licznych interwencji różnych grup lekarskich) wprost nie wymagają posiadania odpowiednich kwalifikacji do stosowania określonych wyrobów medycznych. Tym niemniej jego zastosowanie jest określone w instrukcji stosowania wyrobu medycznego. Instrukcja wyrobu medycznego dostarczana wraz z wyrobem zawiera ograniczenia co do kręgu osób, które mogą stosować dany wyrób. Jest to uzasadnione działaniem, sposobem użycia i ryzykiem związanym z jego stosowaniem i powinno być rygorystycznie przestrzegane przez użytkowników wyrobów medycznych. Zgodnie z zaleceniami producenta, zgłoszonymi do Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych oraz Produktów Biobójczych oraz zgodnie z wymaganiami przewidzianymi ustawą o wyrobach medycznych, oraz instrukcją użytkowania zamieszczonymi na ulotce dołączonej do opakowania, wyroby te (implanty tkankowe) mogą być stosowane wyłącznie przez lekarzy, którzy przeszli odpowiednie przeszkolenie.

Wymagania te podyktowane są koniecznosć ią posiadania wiedzy, która ma zasadnicze znaczenie dla bezpieczeństwa zabiegu. Użycie implantów tkankowych może prowadzić do natychmiastowych i odległych poważnych działań niepożądanych, takich jak martwica tkanek, stany zapalne, ropnie, trwała utrata wzroku, reakcja anafilaktyczna i inne, włącznie z rzyzkiem zgonu.

Wszelkie tego typu zabiegi powinny być wykonywane zgodnie z przepisami sanitarno-epidemiologicznymi, czyli w gabinetach lekarskich zabiegowych, które spełniają odpowiednie wymogi wskazane w ustawie z dnia 15 kwietnia 2010r o działalności leczniczej (Dz.U.2016.1638. t.j. z dnia 07.10.2017r.) oraz wydanych na jej podstawie przepisach wykonawczych. Dodatkowo wykonywanie zabiegów medycznych wiąże się z utylizacją odpadów medycznych i podlega regulacjom zawartym w rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 21 października 2016 r. w sprawie wymagań i sposobów unieszkodliwiania odpadów medycznych i weterynaryjnych (Dz.U. z2016r.1819 z dnia 8.11.2016r.). Brak prawidłowego wyposażenia oraz niestosowanie się do odpowiednich standardów zwiększa ryzyko infekcji osób trzecich wirusami takim jak: HCV i HIV.

Wykonywanie inwazyjnych zabiegów lekarskich z użyciem urządzeń medycznych (np. laserów) przez osobę niebędącą lekarzem.

Wykonywanie inwazyjnych zabiegów lekarskich przez osoby nie będące lekarzami są niezgodne z obowiązującym w Polsce prawem. Procedury takie zastrzeżone są dla lekarzy. Wskazać należy, że w przepisach regulujących udzielanie świadczeń zdrowotnych nie wymieniono kosmetologów i kosmetyczek. Kosmetyczka i kosmetolog, pielęgniarka, położna, fizjoterapeuta i inne osoby nie są zawodowo przygotowani do diagnozowania i usuwania zmian skórnych. Nie posiadają wiedzy pozwalającej odróżnić te zmiany celem zastosowania odpowiedniego leczenia. Osoby nie będące lekarzami nie są uprawnione do oceny, które zmiany powinny podlegać leczeniu, a które stanowią tylko defekt estetyczny. Nie są również uprawnione do jakiejkolwiek próby usuwania zmian skórnych. Nie mają wiedzy dermoskopowej, histopatologicznej oraz umiejętności identyfikowania stanów przednowotworowych i nowotworowych skóry oraz ich różnicowania. Leczenie i usuwanie zmian skórnych przez osoby nie będące lekarzami wiąże się z dużym ryzykem opóźnienia rozpoznania nowotworu złośliwego skóry i poważnych konsekwencji dla zdrowia i życia osoby u której wykonywany jest taki zabieg.

Diagnozowanie i leczenie chorób przebiegających z łysieniem

Odrębny problem stanowi rosnący w Polsce rynek nieprofesjonalnych usług w zakresie diagnozowania i leczenia chorób przebiegających z łysieniem. Należy podkreślić, że łysienie może być objawem wielu chorób, w tym zaburzeń endokrynologicznych, chorób nowotworowych, ciężkiej niedokrwistości lub chorób autoimmunizacyjnych. W związku z powyższym trychologia i trichoskopia należą do najbardziej wysokospecjalistycznych zakresów wiedzy dermatologicznej. Z ogromnym niepokojem obserwujemy, że w Polsce usługi tzw. „trychologiczne” (czyli polegające na diagnozowaniu i leczeniu chorób przebiegających z łysieniem) udzielane przez osoby bez wykształcenia lekarskiego. Takie zjawisko niesie za sobą ogromne zagrożenie zdrowia i życia w związku z opóźnienieniem w rozpoznaniu poważnych chorób, których łysienie jest pierwszą manifestacją kliniczną.

Należy podkreślić, że ustawa z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodzie lekarza (Dz.U. 1997 nr 28 poz. 152 z późn. zm.) stanowi, iż to lekarze są uprawnieni do diagnozowania i leczenia chorób. Prowadzenie diagnostyki i leczenia „chorób włosów” przez osoby nie będące lekarzami nie jest więc legalne w świetle obowiązujących przepisów ustawowych.

Kompetencje kosmetyczki oraz kosmetologa I i II°

Należy podkreślić, że kosmetolog zarówno po studiach I° jak i uzupełniających II° nie ma uprawnień do wykonywania wkłuć oraz innych naruszających granicę skórno-naskórkową w tym wykonywania zabiegów laserowych i elektrokoagulacji. Absolwenci studiów kierunku kosmetologia posiadają zakres umiejętności określony standardami kształcenia dla tego kierunku określonymi w załączniku Nr 58 do rozporządzenia Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 12 lipca 2007 r. w sprawie standardów kształcenia dla poszczególnych kierunków oraz poziomów kształcenia, a także trybu tworzenia i warunków, jakie musi spełniać uczelnia, by prowadzić studia międzykierunkowe oraz makrokierunki (Dz. U.164. 1166 z dnia 13.09.2007r.). Zapisy ww. rozporządzenia określają jakie powinien posiadać umiejętności absolwent studiów na tym kierunku i nie obejmują zabiegów medycznych z zakresu dermatologii estetycznej.

Podsumowanie

Z niepokojem obserwujemy rosnącą liczbę zabiegów medycyny estetycznej oraz czynności z zakresu rozpoznawania i leczenia chorób wykonywanych przez osoby nieposiadające wykształcenia lekarskiego. Zarząd Główny Polskiego Towarzystwa Dermatologicznego, w imieniu wszystkich członków, zdecydowanie się temu przeciwstawia. Uważamy, iż naszym obowiązkiem jest poinformowanie o zagrożeniach zdrowotnych dla potencjalnych pacjentów.

Widzimy pilną potrzebę wprowadzenia jednoznacznych przepisów regulujących kwestie omówione w tym piśmie, w tym w szczególności:

  1. doprecyzowanie, iż czynności z zakresu rozpoznawania chorób i leczenia oraz wykonywania zabiegów lekarskich są czynnościami wykonywanymi wyłącznie przez osoby posiadających prawo wykonywania zawodu lekarza
  2. określenie iż zabiegi medycyny estetycznej, w tym w szczególności zabiegi inwazyjne wykonywane przy użyciu urządzeń́ medycznych oraz zabiegi z wykorzystaniem substancji wydawanych na podstawie przepisu lekarza mogą być wykonywane wyłącznie przez osoby posiadające prawo wykonywania zawodu lekarza
  3. doprecyzowanie, iż rozpoznawanie chorób, leczenie oraz wykonywanie zabiegów inwazyjnych może być wykonywane jedynie w gabinetach lekarskich spełniających obowiązujące przepisy sanitarno- epidemiologiczne
  4. wprowadzenie zakazu używania nazw zawodowych mogących wskazywać na wiedzę medyczną przed osoby nieposiadające wykształcenia lekarskiego lub odpowiedniego specjalistycznego („trycholog”, „tzw. lekarz”, „specjalista medycyny estetycznej”, „podolog” itp.)
  5. wprowadzenie zakazu reklamy świadczeń lekarskich udzielanych z naruszeniem przepisów prawa

Zarząd Główny Polskiego Towarzystwa Dermatologicznego
Prof. dr hab. n. med. Lidia Rudnicka (prezes)
Prof. nadzw. dr hab n. med. Barbara Zegarska (członek prezydium i koordynator Zespołu ds. Dermatologii Estetycznej PTD) Prof. dr hab. n. med. Waldemar Placek (wiceprezes)
Prof. dr hab. n. med. Anna Wojas-Pelc (wiceprezes)
Prof. dr hab. n. med. Zygmunt Adamski (skarbnik)
Prof. nadzw. dr hab. n. med. Adam Reich (sekretarz)
Prof. dr hab. n. med. Ligia Brzezińska-Wcisło (członek prezydium)
Prof. dr hab. n. med. Roman Nowicki (członek Zarządu Głównego)
Prof. dr hab. n. med. Grażyna Chodorowska (członek Zarządu Głównego)
Prof. nadzw. dr hab. n. med. Rafał Czajkowski (członek Zarządu Głównego)
Prof. dr hab. n. med. Magdalena Czarnecka-Operacz (członek Zarządu Głównego)
Dr n. med. Joanna Czuwara (członek Zarządu Głównego)
Prof. dr hab. n. med. Iwona Flisiak (członek Zarządu Głównego)
Dr n. med. Monika Kapińska-Mrowiecka (członek Zarządu Głównego)
Prof. dr hab. n. med. Andrzej Kaszuba (członek Zarządu Głównego)
Prof. dr hab. n. med. Cezary Kowalewski (członek Zarządu Głównego)
Prof. dr hab. n. med. Dorota Krasowska (członek Zarządu Głównego)
Prof. nadzw. dr hab. n. med. Aleksandra Lesiak (członek Zarządu Głównego)
Prof. dr hab. med. Joanna Maj (członek Zarządu Głównego)
Prof. dr hab. n. med. Sławomir Majewski (członek Zarządu Głównego)
Prof. dr hab. n. med. Romuald Maleszka (członek Zarządu Głównego)

Prof. dr hab. n. med. Joanna Narbutt (członek Zarządu Głównego)
Prof. nadzw. dr hab. n. med. Witold Owczarek (członek Zarządu Głównego)
Prof. nadzw. dr hab. n. med. Małgorzata Sokołowska-Wojdyło (członek Zarządu Głównego) Prof. dr hab. n. med. Jacek Szepietowski (honorowy prezes, członek Zarządu Głównego) Prof. dr hab. n. med. Anna Woźniacka (członek Zarządu Głównego)

Członkowie Zespołu ds. Dermatologii Estetycznej PTD niebędący członkami Zarządu Głównego PTD

Lek. Marcin Ambroziak, Dr n. med. Ewa Chlebus, Dr n. med. Barbara Pytrus, Lek. Małgorzata Suszko , Dr n. med. Grażyna Wąsik

 

PTD

Polskie Towarzystwo Dermatologiczne

Koszykowa 82A, 02-008 Warszawa Prezes: E-mail: dermatologia@wum.edu.pl

prof. dr hab. med. Lidia Rudnicka Tel: 0048- 22-502-13-24

Oryginalną treść możecie przeczytać na stronie PTDERM

 

Dodaj komentarz

2 komentarzy do "Stanowisko PTD w sprawie wykonywania zabiegów z zakresu medycyny estetycznej"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Ania
Gość

Lekarz powinien leczyć a nie zniżać się do poziomu kosmetologa jak twierdzi że kosmetolog to gorsze wykształcenie. Upiększanie to rzecz kosmetologa a nie lekarza. Powikłania i przerysowania zabiegami, glonojadztwo wychodzi z rąk lekarzy, którzy tak naprawdę po 6 latach studiów nie umieją wbić igli a co dopiero pobrać krew.

Aleksandra
Gość

A to nie jest tak, ze lekarze powinni leczyc? Skutki uboczne wypelniaczy zdarzaja sie rowniez lekarzom. O jakich pacjentach potencjalnych mowimy jesli to sa klienci bo na nic nie choruja?

wpDiscuz
Zamknij
Zamknij

Zapisz się do naszego bezpłatnego newslettera!

Wyślemy Ci najnowsze artykuły i porady.

Konkursy + unikalne materiały tylko dla Czytelników newslettera

Dziękuję, jestem już zapisana