10 pytań na temat kwasu hialuronowego.

Bez kwasu hialuronowego nie byłoby tylu świetnych kosmetyków a także odmładzających zabiegów. O doświadczeniach związanych ze stosowaniem kwasu hialuronowego opowiedziały osoby mające z tą substancją do czynienia na co dzień – czyli dermatolodzy specjalizujący się w medycynie estetycznej.

gdzie podaje się kwas hialuronowy

Dlaczego lekarze tak bardzo lubią kwas hialuronowy?

Dr Marcin Ambroziak, dermatolog, kieruje warszawską Kliniką „Ambroziak”: Istnieje kilka powodów. Przede wszystkim jest to substancja występująca w naszym organizmie. Kwas hialuronowy to jeden z glikozaminoglikanów, które pełnią rolę cementu wypełniającego przestrzenie międzykomórkowe. Ponieważ wpuszczamy do organizmu substancję, do której jest przyzwyczajony, zazwyczaj po zabiegu nie ma reakcji odrzuceniowych. Oczywiście, kwas podawany poprzez zastrzyki do skóry musi zawierać pewne dodatki – konserwanty, składniki nadające mu odpowiedni odczyn pH oraz substancje łączące cząsteczki kwasu i powodujące ich tzw. usieciowanie, dzięki któremu kwas wstrzyknięty w skórę nie rozkłada się po trzech dniach, ale dopiero po trzech do 18 miesięcy. Jeszcze 20 lat temu do korekcji zmarszczek używano albo własnego tłuszczu pacjenta albo kolagenu bydlęcego wymagającego uprzednich testów na reakcję odrzuceniową (mimo to u części pacjentów zdarzały się reakcje zapalne). Dlatego to właśnie między innymi dzięki odkryciu i wykorzystaniu właściwości kwasu hialuronowego na początku lat 90. możliwy był niezwykle szybki rozwój medycyny estetycznej.

Do czego służy kwas hialuronowy w medycynie estetycznej?

Dr Aleksandra Jagielska, dermatolog, prezes warszawskiej kliniki medycyny estetycznej Sthetic: Nasz organizm sam produkuje kwas hialuronowy – najwięcej mamy go w okresie niemowlęcym, ale około 40. roku życia ilość tego kwasu w skórze jest już o połowę mniejsza. Dlatego wiele odmładzających i rewitalizujących zabiegów polega na uzupełnianiu niedoboru kwasu hialuronowego w skórze. W dermatologii estetycznej substancja ta ma jednak wiele innych zastosowań: służy do wypełniania bruzd i zmarszczek, modelowania twarzy i przywracania jej właściwych proporcji, modelowania nosa, ust i linii żuchwy, podniesienia linii brwi, niwelowania cieni pod oczami, uzupełniania ubytków podściółki tłuszczowej w tzw. dolinie łez pod oczami, wypełniania bruzd nosowo-wargowych i „linii marionetki” biegnących w dół od kącików ust. Za pomocą kwasu hialuronowego można też poprawić jakość skóry na szyi, dekolcie, dłoniach czy łokciach.

Czy zdarzają się uczulenia? I czy są jakieś przeciwwskazania do stosowania tego kwasu?

Dr Maria Noszczyk, dermatolog, kieruje warszawską Lecznicą Dermatologii Estetycznej i Anti-Aging „Melitus”: Lekarze lubią kwas hialuronowy nie tylko dlatego, że to doskonały materiał dla artysty, pozwalający na subtelne wymodelowanie rysów i skorygowanie drobnych defektów urody. Cenimy go przede wszystkim ze względu na ogromne bezpieczeństwo stosowania. Powikłania po zabiegach z tym kwasem są bowiem niezwykle rzadkie, a ryzyko uczulenia jest tak niskie, że nie ma potrzeby robienia testu przed zabiegiem. Jest też mnóstwo możliwości leczenia ewentualnych powikłań – chociażby zastosowanie hialuronidazy. Przeciwwskazań jest naprawdę bardzo niewiele – należą do nich przede wszystkim różnego rodzaju choroby autoimmunologiczne.

Jakie znaczenie ma to, czy preparat używany do zabiegów jest usieciowany oraz jak duże ma cząsteczki?

Dr Aleksandra Jagielska: Usieciowany kwas hialuronowy stosowany jest przez specjalistów medycyny estetycznej do wypełnień i modelowania twarzy. Nieusieciowany, z krótszymi łańcuchami cząsteczek – do rewitalizacji skóry. Lekarze mają też wybór produktów o różnej gęstości i lepkości – ich dobór zależy od typu zabiegu i efektu, jaki zamierzają osiągnąć.

Jak mogę się upewnić, że wstrzykiwany w moją skórę preparat jest dobrej jakości?

Dr Marcin Ambroziak: Zawsze dobrze jest poprosić lekarza o informacje dotyczące wybranego do zabiegu preparatu. Warto też przed zabiegiem poszukać informacji w Internecie (renomowane firmy mają tam swoje strony) i popytać znajomych o opinie na temat preparatów i lekarzy. Rekomendacje gabinetów można też sprawdzić w rejestrach stowarzyszeń lekarzy specjalizujących się w medycynie estetycznej.

Czy zabieg jest odwracalny, jeśli uznamy, że nie podobają nam się jego efekty? 

Dr Marcin Ambroziak: W sytuacji, kiedy coś poszło niezgodnie z planem lub pacjent jest niezadowolony z rezultatu zabiegu, mamy do dyspozycji hialuronidazę, czyli enzym, który tnie kwas hialuronowy na mniejsze kawałki i ułatwia usunięcie go z organizmu. Trzeba jednak pamiętać, że hialuronidaza rozpuszcza także nasz własny kwas hialuronowy. Wielokrotne stosowanie tego enzymu nie jest więc zalecane, bo jakość skóry na tym traci.

Z jakimi innymi terapiami można łączyć zabiegi z kwasem hialuronowym?

Dr Aleksandra Jagielska: Zabiegi z zastosowaniem kwasu hialuronowego można łączyć z różnymi innymi typami zabiegów: pilingami, zabiegami z użyciem lasera, fal radiowych czy toksyny botulinowej. Jest jednak przy tym kilka zastrzeżeń. Przede wszystkim, decydując się na różne rodzaje zabiegów na tę samą okolicę twarzy czy ciała, powinniśmy zachować odstęp co najmniej trzech tygodni. Warto również pamiętać o tym, że wysoka temperatura może przyspieszyć rozkładanie się kwasu hialuronowego w skórze. Dlatego wszelkie zabiegi wymagające dużego rozgrzania skóry (np. z użyciem lasera, podczerwieni czy fal radiowych) lepiej jest wykonać albo dwa, trzy tygodnie przed zabiegiem z kwasem hialuronowym, albo wstrzymać się z nimi mniej więcej miesiąc po zabiegu, bo po takim czasie cząsteczki kwasu wbudowują się w skórę. Przez dwa tygodnie po podaniu do skóry kwasu hialuronowego lepiej też zrezygnować z opalania, solarium i sauny.

Które zabiegi z kwasem hialuronowym wymagają dłuższej rekonwalescencji, a które wcale?

Dr Maria Noszczyk: Podawanie kwasu hialuronowego w zmarszczkę to nieco bardziej brutalny zabieg od np. punktowego wstrzyknięcia botuliny. Ma więc prawo się zdarzyć siniak czy lekka opuchlizna – dolegliwości te ustępują po kilku dniach. Możemy się spodziewać takich krótkotrwałych „skutków ubocznych” przy zabiegach na okolice oczu, gdzie skóra jest niezwykle cienka i wrażliwa. Czasami jednak warto zdecydować się na zabieg, po którym przez kilka dni wyglądamy nieco gorzej, ale którego efektami będziemy cieszyć się dłużej. Jest tak na przykład w przypadku mezoterapii: stabilizowany kwas hialuronowy pozostawia ślady w postaci małych grudek – po kilku dniach przestają być widoczne, ale kwas zostaje w skórze przez wiele miesięcy. Tymczasem niestabilizowany kwas w mezoterapii zwykle nie zmienia wyglądu skóry, ale też nie można liczyć na jego długoterminowe działanie, bo wchłania się w ciągu kilku dni.

Czy skóra będzie wyglądała gorzej, kiedy wstrzyknięty w nią preparat się wchłonie?

Dr Maria Noszczyk: Będzie wyglądała lepiej. Hipoteza, że kwas hialuronowy rewitalizuje skórę, znalazła już naukowe potwierdzenie. Wiadomo bowiem, że kwas hialuronowy oddziałuje na receptory komórkowe, które uczestniczą w przemianie tkanki łącznej. Widać to też w praktyce: zdarza się, że drobne zmarszczki, w które wstrzyknięty był kwas hialuronowy, już się więcej nie pojawiają – nawet po upływie długiego czasu, kiedy mamy pewność, że podany w skórę preparat zdążył się całkowicie wchłonąć.

Komu można polecić kosmetyki z kwasem hialuronowym?

Dr Maria Noszczyk: W kosmetykach substancja ta działa na dwa sposoby. Kwas wielkocząsteczkowy tworzy na powierzchni skóry warstewkę, która jednocześnie wyłapuje wilgoć ze środowiska i nie pozwala wodzie parować ze skóry, działając trochę jak nawilżający kompres. Kwas zbudowany z dużo mniejszych cząsteczek wnika w naskórek i go uszczelnia, nawilża i dodaje mu jędrności. Czasami w jednym kosmetyku są oba rodzaje cząsteczek. Kosmetyki z kwasem hialuronowym można polecić każdej osobie, której skóra wymaga nawilżenia. Czasami jednak suchość skóry wynika także z niedostatecznej ilości lipidów – wtedy poszukajmy kosmetyku, który oprócz kwasu hialuronowego zawiera składniki natłuszczające. Kosmetyki z zawartością kwasu hialuronowego na pewno warto stosować zimą – nałożona wieczorem maseczka lub krem na noc z kwasem hialuronowym przyniosą ulgę podrażnionej i przesuszonej skórze. Na dzień poszukajmy jednak czegoś, co oprócz kwasu zawiera też lipidy, bo taka mieszanka najlepiej chroni skórę przed wiatrem i mrozem.

Gabinety z certyfikatem

Nie ma jeszcze regulacji prawnych dotyczących zasad działania gabinetów medycyny estetycznej. Dlatego przydatną wskazówką przy wyborze gabinetu i lekarza mogą być rekomendacje renomowanych stowarzyszeń dermatologów estetycznych. Listy polecanych przez nie specjalistów znaleźć można na stronach Polskiego Towarzystwa Medycyny Estetycznej i Anty-Aging oraz polskiego Stowarzystwa Lekarzy Dermatologów Estetycznych.

źródło: kobieta.onet.pl, zdj: styl.pl

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Jakie są przyczyny powstawania naczynek oraz jak z nimi walczyć odpowiada dr Monika Nunberg-Sawicka

Dr Monika Nunberg-Sawicka specjalista z zakresu medycyny estetycznej odpowiada na pytania nurtujące wszystkich. Naczynka – jakie są przyczyny ich powstawania, jak z nimi walczyć, jakie zabiegi stosować oraz w jaki sposób pielęgnować cerę naczyniową. 


Justyna Gumińska: Pani Doktor co jest przyczyną powstawania naczynek zarówno na twarzy jak i na naszym ciele?

dr Monika Nunberg-Sawicka: Poszerzone, widoczne naczynka na twarzy i ciele (zwłaszcza na nogach), to powszechny i złożony problem estetyczny. Niestety najczęściej nie można jednoznacznie ustalić ich przyczyny. Tendencja do rozszerzenia naczyń i rumienia może pojawić się już w dzieciństwie. Zaczerwienienie skóry twarzy może towarzyszyć różnym chorobom np.: łojotokowemu zapaleniu skóry, kontaktowemu zapaleniu skóry, nadciśnieniu tętniczemu, może być objawem trądzika różowatego, tocznia rumieniowego. Ale można być zdrowym i też mieć poszerzone naczynka, jeśli się ma taką skłonność genetyczną, albo za dużo się opala bez ochrony przeciw UVA i UVB, jeździ na nartach w czasie wysokiego mrozu bez ochrony odpowiednimi kremami a na koniec idzie do sauny. Nie zapominajmy o przewlekłym stresie i leczeniu go alkoholem. Mogłabym tak wymieniać długo, dodając do tego problemy hormonalne i menopauzę. Pajączki na nogach często związane są z zaburzeniem krążenia żylnego, sprzyja im brak aktywności fizycznej, przebywanie w jednej pozycji, otyłość i zaburzenia hormonalne u kobiet.

Justyna Gumińska: Jeśli rumień na naszej twarzy zacznie nas niepokoić co powinniśmy zrobić w pierwszej kolejności?

dr Monika Nunberg-Sawicka: Ideałem byłoby pójście do lekarza dermatologa. Jednak najpierw możemy same odpowiedzieć sobie na parę pytań. Od jak dawna mamy zaczerwienioną skórę? Czy rumień jest już naszym stałym towarzyszem, czy pojawia się tylko okresowo? Co go wywołuje lub nasila? Czy pojawia się w pewnych określonych warunkach ( mróz, upał, klimatyzacja,) czy po jakiś konkretnych potrawach, kosmetykach, lekach? Czy odziedziczyłyśmy go po naszych rodzicach? Jeśli tak, to czego możemy się spodziewać za kilka lat, obserwując skórę mamy lub taty? Czy to tylko naczynka, czy tylko rumień, a może jedno i drugie? Czy zaczynają pojawiać się w obrębie rumienia zmiany zapalne? Jak widać tych pytań jest sporo i nie wyczerpują tematu. Bardziej szczegółową analizę przeprowadzi lekarz i zaproponuje nam skuteczne rozwiązania problemu. Same też możemy spróbować po analizie odpowiedzi wyeliminować czynniki sprzyjające powstawaniu zaczerwienienia.

Justyna Gumińska: Jakie są podstawowe zasady dbania o cerę naczyniową?

dr Monika Nunberg-Sawicka: Skóra naczyniowa to skóra wrażliwa, podatna na szkodliwy wpływ różnych czynników. Dodatkowo może być sucha, tłusta, normalna lub mieszana. Jak z tego widać nie jest to takie proste, żeby ją prawidłowo pielęgnować. Trzeba zawsze rozważyć, który problem przeważa. Przy dobieraniu zasad pielęgnacji musimy pamiętać o bezwzględnej konieczności ochrony przeciw promieniowaniu UV zarówno przy przebywaniu na dworze jak i w pomieszczeniach ze światłem jarzeniowym i przed ekranem komputera, stosowaniu kremów ochronnych w zimie, gdy mróz i wiatr, oraz codzienniej odpowiedniej pielęgnacji łagodnymi dermokosmetykami przeznaczonymi dla cery naczyniowej.

Justyna Gumińska: Czego powinniśmy się wystrzegać przy tak problematycznej cerze?

dr Monika Nunberg-Sawicka: Część rzeczy już wymieniłam. Osoby z problemem naczyniowym nie mogą brać gorących kąpieli, stosować zabiegów rozgrzewających, peelingów ścierających, niektórych peelingów chemicznych. I zapomniałabym o bardzo ważnej rzeczy – paleniu papierosów, które mogą być przyczyną problemu i braku dobrych efektów leczenia. 

Justyna Gumińska: Czy dieta również ma wpływ na cerę naczynkową?

dr Monika Nunberg-Sawicka: A co się dzieje, jak Pani zje ostre chińskie curry? Pani cera jest nienaganna, ale po takim obiedzie czuje Pani „gorąco” na policzkach i pojawiają się rumieńce. Nie wspominam już o konieczności użycia chusteczki do nosa. A teraz proszę sobie wyobrazić osobę z utrwalonym rumieniem – ogień na policzkach. Wszystkie potrawy i napoje, które powodują poszerzenie naczynek włosowatych wzmagają rumień np.: ostre przyprawy, kawa, alkohol. Podobnie te, które zwiększają uwalnianie histaminy w skórze. O tym najlepiej wiedzą chorzy na trądzik różowaty.

Justyna Gumińska: Czy są zabiegi, które pomogą nam zwalczyć problem naczynkowy?

dr Monika Nunberg-Sawicka: Jeśli już mamy poszerzone naczynka to jedyne co możemy zrobić, to je pozamykać. Nie zlikwidują ich kremy ani zabiegi typu kosmetycznego. Nie chcę przez to powiedzieć, że nie są ważne. Cera naczyniowa wymaga zmasowanego, wielokierunkowego działania. Ale żeby się pozbyć teleangiektazji musimy je skutecznie usunąć (zamknąć) laserem albo prądem. 

Justyna Gumińska: Są one skuteczne? Jak długo utrzymują się efekty i jak często powinniśmy je powtarzać?

dr Monika Nunberg-Sawicka: Na podstawie mojego wieloletniego doświadczenia w pracy z laserem (pracuję na laserze diodowym 532/940nm , o nazwie VariLite), mogę powiedzieć jedno: tak, są skuteczne. W tym przypadku trudno jest przewidzieć długość utrzymywania się efektu, w przeciwieństwie do określenia np. jak długo będzie utrzymywał się wstrzyknięty kwas hialuronowy, lub efekt rozprężenia po toksynie botulinowej. Jest to problem estetyczny, ale jednak na podłożu jakiejś patologii i to od tego zależą efekty. Czasem naczynia udaje się skutecznie zlikwidować już po jednym zabiegu, a czasem trzeba zrobić kilka. Serii zabiegów (3-4) wymaga również likwidowanie rumienia. Ogólnie zabiegi wykonujemy co 2-3 tygodnie. Nie powinno się ich robić przy dużych mrozach i upałach.

Justyna Gumińska: Jakie są przeciwwskazania do wyżej wymienionych zabiegów?

dr Monika Nunberg-Sawicka: Przeciwwskazania zdrowotne to ciąża, przyjmowanie leków fotoalergicznych i fototoksycznych, uczulenie „na słońce” a także epilepsja. Jak już powiedziałam nie wykonujemy zabiegu podczas ekstremalnych warunków pogodowych. Na powstanie efektu zabiegu ma wpływ przyjmowanie leków obniżających krzepliwość krwi, takich jak aspiryna, niesterydowe leki przeciwzapalne, heparyna, Wit.E, a także czosnek, imbir. Wysokie ciśnienie tętnicze może zmniejszyć skuteczność zabiegów. Dlatego też tego dnia jak również przez kilka następnych dni wystrzegamy się wszystkiego co podnosi ciśnienie i rozszerza naczynia. Pamiętajmy o tak prozaicznych czynnościach jak wyjmowanie potraw z gorącego piekarnika, odlewanie makaronu, o gorącym prysznicu na głowę. Nie wskazany jest duży wysiłek fizyczny, fitness, siłownia.

Justyna Gumińska: W jaki sposób powinniśmy pielęgnować naszą cerę po takich zabiegach?

dr Monika Nunberg-Sawicka: Sposób pielęgnacji zależy od zastosowanego urządzenia. U większości moich pacjentów po zabiegu nie widać żadnych skutków ubocznych, mogą nawet bez makijażu wyjść z gabinetu. U części może do 24 godzin utrzymywać się niewielki, łatwy do zamaskowania rumień. Chcę podkreślić, że nie ma siniaków, obrzęków, ani strupów. W związku z tym taka skóra nie wymaga jakiegoś dodatkowego leczenia. Wystarczą apteczne kremy z serii przeciw-rumieniowych i przeciw-słonecznych oraz łagodne obchodzenie się.

Justyna Gumińska: Słyszałam, że u osób, które zamykały naczynka pojawiły się one w innym miejscu. Dlaczego się tak dzieje?

dr Monika Nunberg-Sawicka: U osób, u których naczynka pojawiły się na skutek jakiegoś jednorazowego czynnika, np.: po „odmrożeniu” policzków, poparzeniu na słońcu, zbyt agresywnym zabiegu, zamknięcie laserem rozwiązuje problem. Jeśli natomiast telangiektazje, lub rumień trwają długo, nasilają się, są wyrazem „skłonności” rodzinnej, wówczas rzeczywiście jednorazowe zamknięcie nie kończy problemu, ponieważ nie likwidujemy przyczyny tylko objaw. Po jakimś czasie pojawiają się nowe naczynka, które i tak by powstały. Czasem jeśli pozamykamy tylko te duże naczynia, pozostawiając malutkie, ledwie widoczne gołym okiem, które da się ukryć pod podkładem, to po prostu zaczną się poszerzać i będą bardziej zauważalne. Dlatego zawsze staram się pozamykać wszystko, a jeśli z jakiś względów nie mogę, to uprzedzam pacjentów, że tak może się wydarzyć. Poza tym z osobami, które mają problem naczyniowy przewlekły, umawiam się na zabiegi w cyklach 2 razy do roku, żeby podtrzymywać uzyskany stan.

Justyna Gumińska: Jakie jeszcze zabiegi mogą być wskazane u osób, które mają cerę naczynkową?

dr Monika Nunberg-Sawicka: Wszystkie te, które zmniejszają rumień, wzmacniają ścianę naczyń, poprawiają skórę i naskórek. Zaczynając od jonoforezy z preparatami z arniką (uwaga na alergie), Wit.C, K, aescyną, poprzez peelingi z kwasem azelainowym, retinolem, maski chłodzące z algami, naświetlania lampą LED, na mikronakłuwaniu frakcyjnym DermaPenem kończąc. To ostatnie może wywołać wyraz zdziwienia na twarzy, ale jest to świetny zabieg poprawiający kondycję skóry i grubość naskórka, dzięki czemu naczynka są mniej widoczne. W gabinetach dermatologicznych i kosmetycznych wykonywane są specjalne zabiegi dedykowane cerze naczyniowej, stworzone przez różne firmy produkujące również uzupełniające linie do pielęgnacji w domu.

Justyna Gumińska: Jakie kremy i preparaty Pani poleca do codziennej pielęgnacji?

dr Monika Nunberg-Sawicka: Jeśli podstawowym problemem jest naczyniowość i rumień, zalecam apteczne  preparaty do pielęgnacji. Serie naczyniowe oparte są na wodach termalnych, mają dodatek substancji łagodzących, obkurczających naczynka, hamujących procesy zapalne, pobudzających odbudowę i regenerację skóry. Ostatnio pojawił się w aptekach krem pielęgnacyjny z dodatkiem ochrony przeciwsłonecznej i barwnika – takie trzy w jednym. Lubią go nawet mężczyźni.

Justyna Gumińska:  Czy jest jakakolwiek terapia doustana, którą możemy zastosować do walki z naczynkami?

dr Monika Nunberg-Sawicka: Nie ma naukowych dowodów, mówiących o pozytywnym działaniu suplementów diety, dostępnych bez recepty. Przyjęło się uważać, że stosowanie witaminy PP, C, rutyny, wzmacnia ściany naczyń. Pacjentkom z pajączkami na nogach można zalecić stosowanie preparatów poprawiających krążenie żylne. Jeśli mamy do czynienia z rosacea (trądzikiem różowatym), należy udać się do dermatologa. Jest to choroba, która jeśli leki stosowane zewnętrznie nie dadzą satysfakcjonującej poprawy, wymaga czasem bardziej specjalistycznego leczenia doustnego: antybiotykami, metronidazolem, czy nawet izotretinoiną,

Justyna Gumińska:  Co możemy stosować by wzmocnić nasze naczynka?

dr Monika Nunberg-Sawicka: Najważniejsza jest profilaktyka, czyli unikanie takich zachowań, które prowadzą do poszerzenia naczyń i powstania rumienia. A poza tym dużo ruchu na świeżym powietrzu (pamiętając o odpowiednich kremach ochronnych) i dobrze dobrana pielęgnacja. A jak się już pojawi problem, nie odsuwajmy w czasie leczenia, bo sam się nie cofnie.

Justyna Gumińska:  Serdecznie dziękuję za rozmowę.

 

dr Monika Nunberg-Sawicka: Specjalista z zakresu medycyny estetycznej, jest wykładowcą i certyfikowanym trenerem w Międzynarodowym Centrum Kształcenia Medycyny Anti-Aging. Jest członkiem Stowarzyszenia Lekarzy Dermatologów Estetycznych, oraz członkiem – założycielem Polskiego Towarzystwa Mezoterapii. Ekspert i szkoleniowiec firmy TEOXANE. Publikuje artykuly w prasie specjalistycznej i ogólnej. Specjalizuje się w nowoczesnych metodach medycyny estetycznej.

adres: Gabinet Dermatologii Leczniczej i Estetycznej, Warszawa ul. Wiktorska 63

 

 

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Jak szybko i na stałe pozbyć się zbędnego owłosienia? Opinia Czytelniczki Derma Estetic.

Dziś mam przyjemność przedstawić Wam relację Edyty na temat usuwania zbędnego owłosienia. Co zrobić by na stałe je wyeliminować? Sprawdźcie opowieść Edyty. Edytko dziękuję 🙂

 

Nie ma chyba kobiety, która nie chciałaby raz na zawsze rozprawić się ze zbędnym owłosieniem. Ja już to wiem i podpowiem Wam, jak zaoszczędzić pieniądze, gdzie się udać i co zrobić, żeby zminimalizować liczbę wizyt w gabinecie. Uczcie się na cudzych błędach 😉

Kiedy rozpoczęłam proces laserowaego usuwania zbędnego owłosienia nie wiedziałam nic na temat laserów, ich mocy i różnicy między gabinetem kosmetycznym i lekarskim. Zadzwoniłam do gabientu medycyny estetycznej – cena zabiegu, jaką usłyszałam (450 zł), trochę mnie zniechęciła. Do tego miałam pojawić się co najmniej 4 razy.

Zadzwniłam do gabinetu kosmetycznego – pani powiedziała, że 4 zabiegi wystarczą. Umówiłam się, bo cena była prawie o połowę niższa – 250 zł.

W gabinecie kosmetycznym kosmetyczka używała lasera RF. Niestety, nie widziałam żadnej różnicy. Po 7 razach zrezygnowałam. Moje włosy były całkiem odporne na działanie fal RF. Wiedziałam, że nie zakończy się to na kolejnym zabiegu tylko kilkunastu zabiegach.

Postanowiłam iść do gabinetu medycyny estetycznej. Tam używano lasera diodowego light sheer. Po pierwszym zabiegu włosy przestały rosnąć. Poszłam jeszcze na drugi zabieg i załatwiłam sprawę definitywnie. Muszę dodać, że po RF na mojej skórze nie było żadnego odczynu. Po light sheer wyglądałam jak po oparzeniu.

Po roku dowiedziałam się, że gabinety kosmetyczne, nawet jeśli mają taki sam laser jak gabinet medycyny estetycznej, to nie mogą korzystać z jego pełnej mocy. Kończy się to wieloma wizytami, które niekoniecznie przynoszą efekt. Dlatego teraz zanim wybierę się na jskiś zabieg sprawdzam jakie możliwości ma kosmetyczka, a jakie lekarz dermatolog i czy drożej na koniec nie wyjdzie taniej, bo wystarczy mniejsza liczba zabiegów. Czasem nie warto oszczędzać.

 

Jeśli chcecie zobaczyć opinię na temat zamykania naczynek zapraszam do artykułu: „Zamykanie naczynek…”

Z kolei doświadczenia związane z operacją nosa możecie przeczytać „Operacja nosa…” oraz niesłychanie popularną opinię na temat zabiegu Xylogic Retix.C .

 

Jeśli chcielibyście się podzielić opinią a temat jakiegokolwiek zabiegu prześlijcie swój opis na adres kontakt@dermaestetic.pl

 

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Zamknij
Zamknij

Zapisz się do naszego bezpłatnego newslettera!

Wyślemy Ci najnowsze artykuły i porady.

Konkursy + unikalne materiały tylko dla Czytelników newslettera

Dziękuję, jestem już zapisana